Przebudzenie
17 września 2011 roku przez Wrocław przemaszerowało ponad
30 tysięcy robotników i działaczy związków zawodowych ze wszystkich
krajów Unii Europejskiej. Teraźniejszość polskich ludzi pracy
reprezentował m.in. OPZZ i Solidarność. Ich przyszłość - Komunistyczna
Partia Polski, która szła wraz z Komunistyczną Młodzieżą Polski pod
czerwonymi sztandarami z sierpem i młotem, niosąc wielki transparent z
hasłem: "Precz z kapitalizmem i bezrobociem!"
Organizatorzy
marszu oraz jego uczestnicy - w imieniu ponad 60 mln robotników
(członków związków lub federacji branżowych należących do EKZZ) -
sprzeciwili się: dyktatowi rynków finansowych i agencji ratingowych,
polityce ustawicznych cięć socjalnych i obniżania wynagrodzeń, brakowi
bezpieczeństwa socjalnego i bezrobociu (zwłaszcza wśród młodzieży),
deregulacji standardów pracy i płacy oraz degradacji standardów
społecznych, nieprzestrzeganiu zapisów układów zbiorowych i demontażowi
dialogu społecznego, a także rozwarstwieniu społecznemu.
Żądali zatem: "Stabilnego i bezpiecznego zatrudnienia,
poszanowania autonomii partnerów społecznych w sporach i negocjacjach.
realnego dialogu społecznego, działań na rzecz wzrostu i ochrony siły
nabywczej płacy, gwarancji godziwego wynagrodzenia, stabilnego systemu
ochrony socjalnej gwarantującego rozwój społeczny i solidarność
społeczną, powszechnego dostępu do wysokiej jakości usług publicznych,
gwarancji wyższych emerytur." Ponadto: "Wdrożenia mechanizmów
ograniczających spekulacje i wspierających europejski plan odbudowy
gospodarczej, wprowadzenia podatku od transakcji finansowych i
wykorzystania dostępnych instrumentów budżetowych na rzecz wzrostu
inwestycji i zrównoważonego rozwoju. likwidacji rajów podatkowych i
przeciwdziałania fiskalnym oszustwom i defraudacjom. rozwoju polityki
przemysłowej opartej na technologiach niskoemisyjnych, harmonizacji
podstawy opodatkowania przedsiębiorstw z ustaleniem minimalnej stopy
opodatkowania."
Choć przez ostatnie lata proletariat uczynił postępy w
walce przeciwko ustrojowi odpowiedzialnemu za kryzys gospodarczy, to
jeszcze wiele pozostaje do zrobienia. Dopóki ruch robotniczy będzie
podzielony, a ludzie pracy (zwłaszcza w Polsce) pozostawieni pod
wpływem sił klerykalnych i kapitalistycznych, dopóty nie będzie mowy o
wspólnej, skoordynowanej a tym bardziej zwycięskiej kampanii przeciwko
nowej polityce "zaciskania pasa" na szyjach społeczeństw, wprowadzanej
przez burżuazyjne reżimy. Rolą partii komunistycznych jest brać udział
we wszelkich formach robotniczych protestów oraz uzbrajać tę klasę w
świadomość rewolucyjną. Jednoczyć różne uciskane przez imperializm
grupy w jeden front, którego celem jest zwycięstwo socjalizmu. I
poprowadzić je do ostatniej, zwycięskiej bitwy.
|