banner
 Start   Aktualności   Dokumenty
 Brzask
 Galeria
 Świat
 Historia
 Forum
 Kontakt
 Linki 

O rozłamie w międzynarodowym ruchu komunistycznym


Międzynarodowy ruch komunistyczny, w następstwie chruszczowowskiego rewizjonizmu lat 60-tych, doznał poważnego rozłamu i uległ osłabieniu. Abyśmy przezwyciężyli ten rozłam, musimy zbadać jego przyczyny. W czym tkwiły punkty sporne, które doprowadziły do rozdźwięku? Główne problemy, które przywiodły do kryzysu i które światowy ruch komunistyczny musi rozwiązać, by znów zjednoczył się jako rzeczywiście robotnicza siła rewolucyjna, są następujące:

a) Rewizja ekonomicznej teorii marksizmu

To, że rewizjonistyczna klika Chruszczowa i jej epigoni wprowadzili do radzieckiej gospodarki socjalistycznej elementy ekonomiki burżuazyjnej (tzw. socjalizm rynkowy), doprowadziło ostatecznie do zniszczenia Związku Radzieckiego, przed czym ostrzegał Stalin w swej pracy "Ekonomiczne problemy socjalizmu w ZSRR" z 1952 r. Sednem rewolucji proletariackiej jest wyzwolenie ludzkości od niszczycielskich kryzysów, które mają swe źródło w druzgocącym działaniu praw kapitalizmu, a zwłaszcza prawa wartości. Wprowadzenie prawa wartości do społeczeństwa socjalistycznego, a co za tym idzie spadek znaczenia planu centralnego, nie może być metodą rozwoju socjalizmu, bez względu na to, co mówią o tym rewizjoniści. Odejście od zasad marksistowskich w tej kwestii, przyspieszyło rozpad międzynarodowego ruchu komunistycznego oraz osłabienie dyktatury proletariatu w ZSRR i krajach demokracji ludowej.

b) "Pokojowe przejście do socjalizmu"

Na XX Zjeździe KPZR Chruszczow wprowadził zagadnienie "pokojowego przejścia" do socjalizmu pod pretekstem, że sytuacja międzynarodowa uległa "radykalnej zmianie". Twierdził, że w rezultacie zmiany warunków, która nastąpiła od czasu Rewolucji Październikowej, powstała możliwość osiągnięcia ustroju socjalistycznego "drogą parlamentarną". Chodziło o jaskrawą rewizję i całkowite zaprzeczenie marksistowsko-leninowskiej nauki o państwie i rewolucji. Występował przeciwko leninowskiemu ujęciu zagadnienia celowości udziału w burżuazyjnych wyborach:

"Partia rewolucyjnego proletariatu musi uczestniczyć w burżuazyjnym parlamentaryzmie, aby rozbudzić masy, co można uzyskać poprzez wybory i walki międzypartyjne w parlamencie. Lecz ograniczyć walkę klasową do walki parlamentarnej, lub drugą z nich uważać za najwyższą czy decydującą formę, której podporządkowane są wszystkie pozostałe rodzaje - oznacza w rzeczywistości przejść na stronę burżuazji przeciwko proletariatowi."

Odrzucenie leninizmu w tej kwestii wiodło nie tylko do rozdźwięków w światowym ruchu komunistycznym, ale również do przeistoczenia wielu partii komunistycznych w zwyczajne ugrupowania socjaldemokratyczne oferujące walczącej klasie robotniczej jako jedyną alternatywę - tę, która jest ograniczona ramami kapitalizmu.

c) Państwo i partia całego ludu

Zdaniem rewizjonistów, skoro różnice klasowe w ZSRR zanikły (wniosek wysnuty z faktu, że nie było już nikogo, kto by wyzyskiwał pracę innych), to dobiegła kresu walka klasowa. Zatem państwo przestało już być narzędziem władzy klasy robotniczej i stało się "państwem wszechludowym", natomiast partia przestała już być przywódcą proletariatu w ostrej walce klasowej i stała się "partią wszystkich ludzi"

Również tutaj rewizjoniści porzucili same podstawy marksizmu-leninizmu, który uczy, że klasa robotnicza potrzebuje swego państwa - państwa dyktatury proletariatu - przez "całą epokę dziejową pomiędzy kapitalizmem a społeczeństwem bezklasowym, komunizmem". Dyktatura proletariatu jest niezbędna, aby umożliwić "wywłaszczenie wywłaszczycieli", zniweczyć nieuchronny opór i próby przywrócenia dawnego ustroju przez niegdysiejsze klasy wyzyskujące, by wprowadzić w życie gospodarczą przebudowę społeczeństwa - jednym słowem żeby przygotować materialne i kulturowe warunki przejścia od niższej do wyższej fazy komunizmu.

Ponieważ klasy oraz walka między nimi utrzymują się także długo po obaleniu burżuazji, przez całą epokę dziejową, przez czas jej trwania, niezbędna jest również dyktatura proletariatu. Według słów Lenina, "marksistą jest ten, kto z uznania walki klas wywodzi uznanie dyktatury proletariatu..." Partia jest więc powołana, by wieść klasę robotniczą w ten uciążliwy i twardy bój.

Zwolennicy Chruszczowa powtarzali, że jedynie wówczas, gdy dyktatura proletariatu zostanie zastąpiona "państwem wszechludowym", jest możliwe pogłębienie demokracji na tyle, aby stała się "prawdziwą demokracją dla całego ludu". Każdy, kto ma choć śladowe pojęcie o tym zagadnieniu, wie, że demokracja jest formą państwa, a jako takowa jest demokracją klasową. Nie ma czegoś takiego, jak demokracja bezklasowa, "demokracja dla całego ludu".

Jak powiedział Lenin: "Demokracja dla olbrzymiej większości ludu i zdławienie przemocą, tj. wyłączenie z demokracji wyzyskiwaczy, ciemiężycieli ludu - oto jaka jest przemiana demokracji w okresie przejściowym od kapitalizmu do komunizmu". (Lenin, Dzieła Wybrane T. II, Warszawa 1949, str. 222)

Innymi słowy, bez dyktatury proletariatu nad klasami wyzyskiwaczy nieosiągalna jest prawdziwa demokracja dla ludzi pracy. Demokracja proletariacka i burżuazyjna wzajemnie się wyłączają.

d) Zafałszowanie kwestii pokojowej koegzystencji

Chruszczow haniebnie przerobił leninowską politykę pokojowego współżycia między krajami socjalistycznymi i kapitalistycznymi na politykę współpracy klasowej państw socjalistycznych z kapitalistycznymi, albo też - jak mówi inne określenie - na politykę kapitulacji przed dyktatem imperializmu.

Leninowska polityka pokojowego współżycia wymierzona była przeciwko imperialistycznej polityce wojny i agresji, stała na pozycjach międzynarodowej walki proletariatu i historycznego posłannictwa klasy robotniczej - wymagających, aby państwa socjalistyczne, prowadząc politykę pokojowej koegzystencji, wspierały walkę rewolucyjną narodów uciskanych i proletariackiego ruchu rewolucyjnego.

Prawo do życia twarzą w twarz z imperializmem - prawo do pokojowej koegzystencji - państwa socjalistyczne zdobyły sobie same, wyłącznie drogą walki i zbrojnej obrony własnej przed miażdżącymi ciosami imperializmu. Lansowana przez Chruszczowa burżuazyjna pacyfistyczna koncepcja pokojowego współżycia, z jednej strony służy imperializmowi i podjudza go do polityki wojen i agresji, a z drugiej strony zastępuje światową rewolucję proletariacką pacyfizmem i całkowitym porzuceniem proletariackiego internacjonalizmu. Polityka chruszczowowska jest polityką kapitulacji klasowej.

Przecząc leninowskiej tezie, rzetelnie potwierdzonej przez praktykę historyczną, że nie da się skończyć z wojnami bez rozprawienia się z imperializmem, chruszczowowski rewizjonizm zakłada, że wszelkim wojnom można przeciwdziałać jeszcze przed upadkiem imperializmu, drogą pokojowych negocjacji z nim. Zwolennicy Chruszczowa nakłaniali uciemiężone narody, aby wyrzekły się idei rewolucyjnych i odstąpiły od wojen sprawiedliwych oraz wojen o wyzwolenie narodowe. Argumentowali to tym, że takie wojny mogłyby zakończyć się całkowitym zniszczeniem ludzkości w wyniku nuklearnej zagłady.

Wedle rozumowania Chruszczowa, państwom socjalistycznym nie pozostało nic innego jak ulec groźbom i nuklearnemu szantażowi ze strony imperializmu oraz wspomagać go w dążeniu do władzy nad światem.

Z powodu samego lęku przed nuklearną hekatombą miały pozostać nierozstrzygnięte sprzeczności między klasą robotniczą i burżuazją oraz między krajami uciemiężonymi i ciemiężącymi. Chociaż ubodzy, zgodnie z nieodmiennymi właściwościami kapitalizmu, coraz bardziej ubożeją i są też coraz liczniejsi, rewizjoniści odmawiają im prawa do walki przeciw ustrojowi opartemu na wyzysku.

Burżuazyjny pacyfizm, który nie ma zgoła nic wspólnego z marksizmem, musiał wieść nieodzownie do rozłamu w ruchu komunistycznym i do osłabienia go jako siły rewolucyjnej.

Reasumując:

Takie są właśnie problemy, z którymi musi się uporać międzynarodowy ruch komunistyczny, o ile ma znów się zjednoczyć i przewodzić wyzyskiwanych i uciemiężonych masom w walce o socjalizm. Jesteśmy pomni gorzkich doświadczeń wynikających z katastrofalnych następstw rewizjonistycznej dezercji od marksizmu. Czas dojrzał ku temu, aby partie oczyściły swe programy i praktykę od rewizjonistycznego balastu, który jest dla nich tylko kulą u nogi. Tylko w ten sposób staną się partiami, przygotowanymi na prowadzenie mas proletariackich do zwycięstwa. Jedynie wówczas będą mogły stanąć na czele proletariatu w walce o jego wyzwolenie.


Przemówienie Elli Rule, z Komunistycznej Partii Wielkiej Brytanii (Marksistowsko-Leninowskiej) wygłoszone podczas praskiej konferencji teoretyczno-politycznej w listopadzie 2009 r.