banner
 Start   Aktualności   Dokumenty
 Brzask
 Galeria
 Świat
 Historia
 Forum
 Kontakt
 Linki 

Kapitalizm tłumi rozwój techniki


Gnicie i pasożytniczy charakter kapitalizmu wyraża się przede wszystkim w tym, że panowanie monopoli nieuchronnie rodzi tendencję do hamowania postępu technicznego. W warunkach wolnej konkurencji kapitaliści w pogoni za zyskiem usiłują obniżyć koszty produkcji i w tym celu dążą do udoskonalenia techniki produkcji. Monopole zaś, o ile mogą wyśrubowywać ceny i otrzymywać w ten sposób dodatkowe zyski, nie są zainteresowane w postępie technicznym. Co więcej, często obawiają się one odkryć i wynalazków, grożących podważeniem ich pozycji i pozbawieniem wartości ogromnych kapitałów włożonych w produkcję. Kartele i trusty bez przerwy sztucznie hamują postęp techniki, długo kryją pod korcem wielkie osiągnięcia nauki i techniki.

Właściwa monopolom tendencja do zastoju nie wyklucza możliwości szybkiego wzrostu kapitalizmu w poszczególnych okresach czasu, w poszczególnych krajach, w poszczególnych gałęziach produkcji kapitalistycznej. Rozpatrując okres przed pierwszą wojną światową, Lenin dowiódł, że kapitalizm jako całość rozwijał się znacznie szybciej niż przedtem. Jednak wzrost ten coraz bardziej pozostaje w tyle w stosunku do olbrzymich możliwości, którymi dysponuje współczesna nauka i technika. Potężny rozwój techniki natrafia na przeszkody stwarzane właśnie przez monopole. Siłom wytwórczym jest coraz ciaśniej w ramach panowania burżuazji. A więc ustrój burżuazyjny staje się największą zaporą na drodze rozwoju społecznego.

Oto przykłady, jak imperializm dławił wynalazczość: Już w swej pracy pt. "Imperializm jako najwyższe stadium kapitalizmu" Lenin opisuje los maszyny Owensa do produkcji butelek wynalezionej w Ameryce. Niemiecki kartel produkujący butelki wykupił patenty Owensa i nie dopuścił do ich zastosowania.

Natomiast w czasie pierwszej wojny światowej została opracowana metoda otrzymywania benzyny syntetycznej sposobem suchej destylacji węgla. Patent na to odkrycie został kupiony przez niemiecki trust chemiczny i zatrzymany w najściślejszej tajemnicy. Dopiero znacznie później, gdy niemieccy faszyści przygotowywali się do drugiej wojny światowej, metoda produkcji paliw syntetycznych znalazła praktyczne zastosowanie.

Obawiając się utraty wartości włożonych kapitałów, światowe trusty elektrotechniczne w ciągu niemal dwudziestu lat trzymały w tajemnicy patent na produkcję lamp jarzeniowych, znacznie tańszych od żarówek. Wynalazek ten, opracowany pod koniec lat 20. XX wieku, znalazł zastosowanie dopiero w na początku lat 50.

W Anglii monopole węglowe przez całe lata wstrzymywały elektryfikację transportu, ponieważ obniżyłoby to popyt kolei żelaznych na węgiel. W USA nie stosowano elektryfikacji kolei żelaznych, ponieważ pozbawiłoby to wartości ogromne kapitały, zainwestowane w istniejącej gospodarce kolejowej. Podobnych przykładów można podać mnóstwo.

Ustrój kapitalistyczny nie potrafi rozstrzygnąć zadań stawianych przez współczesną naukę i technikę. Rozwijając koncepcję Mendelejewa, angielski chemik Ramsey już przed I Wojną Światową opracował sposób wydobywania gazu bezpośrednio z pokładów węgla kamiennego. Podziemna gazyfikacja węgla rokowała wielkie korzyści dla społeczeństwa, ale zarazem ogromne straty dla przemysłowców węglowych. Dlatego została ukryta pod korcem w świecie kapitalistycznym. Znalazła natomiast zastosowanie praktyczne w Związku Radzieckim. W związku z odkryciem Ramseya Lenin napisał w roku 1913: "Technika kapitalizmu przerasta z każdym dniem coraz bardziej te społeczne warunki, które skazują ludzi pracy na najemne niewolnictwo". (Dzieła, t. 19. Warszawa 1950, str. 41).

W wydanym w Polsce w roku 1951 czwartym tomie "Wykładów z ekonomii politycznej", jego autor - L. A. Leontjew - podaje wstrząsający przykład projektu dotyczącego Morza Śródziemnego: "Przez przegrodzenie zaporami Cieśniny Gibraltarskiej i Dardanelskiej można osiągnąć obniżenie poziomu Morza Śródziemnego (na skutek parowania) o 200 metrów. Spod wód wyłoni się wówczas około 660 tys. km kwadratowych nowego lądu. Elektrownia na zaporze gibraltarskiej mogłaby dostarczyć siły 160 mln koni mechanicznych. Wystarczyłoby to, ażeby przeobrazić 6 mln km kwadratowych pustyni Sahary w kwitnący ogród. Koszt tych prac wyniósłby około 8 mld dolarów, czyli piętnaście razy mniej niż koszty pierwszej wojny światowej. Jednak w dobie kapitalizmu projekt ten, który mógłby przynieść ogromne korzyści całej ludzkości, jest nie do zrealizowania".

Monopole powodują zwyrodnienie nauki oraz hamują jej rozwój w imię własnych ograniczonych, egoistycznych celów. Dążąc do podporządkowania swoim interesom osiągnięć współczesnej nauki i techniki, monopole przeznaczają ogromne sumy na prace badawcze, jednak wyniki tych pracy, według świadectwa pewnego badacza amerykańskiego, "służą celom chronienia się przed postępem technicznym. Sposób produkcji patentuje się po to, aby przeszkodzić innymi w wykorzystaniu tego wynalazku". (Edwards, "Kartele międzynarodowe w ekonomice i polityce", wyd. 1948, str. 94).

Założyciel brytyjskiego trustu chemicznego - Alfred Mond - powiedział bez ogródek: "Kartel lub zjednoczenie, istniejące jedynie ograniczoną ilość lat, w rzeczywistości jest niczym innym, jak tylko rozejmem w wojnie przemysłowej i ludzie nie kwapią się przekazywać narzędzi i metod prowadzenia wojny tym, którzy być może za kilka lat będą znów z nimi walczyć. Dlatego nie osiągniecie skończonej i pełnej wymiany informacji, patentów, wynalazków i nowych sposobów produkcji". (Tamże, str. 95).

Inny przykład: W USA przez wiele dziesiątków lat w przemyśle produkującym szklane opakowania panowała organizacja monopolistyczna, która nie zajmując się produkcją, skupywała jedynie patenty i wydawała licencje innym firmom. Polityka patentowa tego monopolu została wyjaśniona w jednym z dokumentów w sposób następujący: "Skupując patenty, mamy na oku trzy zasadnicze cele: a) ochraniać posiadane już przez nas maszyny, którymi się posługujemy i uniemożliwić produkowanie ich przez inną firmę; b) zapobiec wynalezieniu innych maszyn służących tym celom co i nasze, ale zupełnie innej konstrukcji; c) zawładnąć patentami na możliwe ulepszenia maszyn naszych konkurentów z tym, aby <<ukryć te patenty pod suknem>> i nie pozwolić wprowadzić tych ulepszeń w życie" (W. Berge, "Międzynarodowe kartele", wyd. 1948, str. 66).

Każdy wynalazek dokonany poza laboratoriami i instytucjami należącymi do monopoli, z góry skazany jest na zagładę, ponieważ monopole niezwłocznie wnoszą przeciwko wynalazcy powództwo o "naruszenie prawa patentowego". Ponieważ proces sądowy wymaga wielkich nakładów pieniężnych, wynalazcy pozostaje albo podporządkować się władzy monopoli, albo w ogóle wyrzec się realizacji wynalazku.

Monopole nie cofają się przed użyciem żadnych środków, by zachować swe zawrotne zyski dodatkowe. W ich rękach system patentowy jest doskonałym narzędziem ustanowienia władzy nad całymi dziedzinami techniki. Często monopole wykorzystują swą władzę dla rozmyślnego obniżania jakości produkcji. Czynią to w takich wypadkach, gdy takie obniżenie jakości może im przynieść dodatkowy zysk. Jako charakterystyczny przykład można przytoczyć wypadek z praktyki amerykańskiego koncernu chemicznego "Dupont". W laboratorium tej firmy odkryto nowy barwnik, którego zastosowanie w przemyśle tekstylnym byłoby bardzo niekorzystne dla koncernu. Z polecenia firmy przeprowadzono specjalne prace w celu uczynienia tych barwników nieprzydatnymi do wykorzystania w przemyśle tekstylnym.

Inny przykład z działalności tego samego koncernu dotyczy produkcji pewnego gatunku mas plastycznych, mających zastosowanie w przemyśle oraz w dentystyce. Cena tego gatunku masy plastycznej dla produkcji protez dentystycznych została wyśrubowana do 45 dolarów za 1 funt wagi, podczas gdy cena proszku tej masy dla celów przemysłowych wynosiła 85 centów za funt wagi. Kiedy technicy dentystyczni próbowali kupić tani surowiec od przemysłowców, firma "Dupont" zaczęła dodawać do proszku trujące substancje, uniemożliwiające wykorzystanie go w dentystyce.

Imperializm i wszechwładza monopoli przejawiają się również w ograniczaniu produkcji, w sztucznym zmniejszaniu ilości wytwarzanych towarów w celu osiągnięcia maksymalnego wzrostu cen.

Jaskrawych przykładów pod tym względem dostarczają dzieje praktyk karteli międzynarodowych. W 1928 r. amerykański koncern "General Electric" i niemiecka firma Krupp zawarły porozumienie o podwyższeniu cen na węglik wolframu z 50 dolarów do 453 dolarów, podczas gdy koszty jego produkcji wynosiły 8 dolarów. Doprowadziło to do gwałtownego zmniejszenia zużycia tej substancji w przemyśle amerykańskim.

Bardzo wygórowane ceny wyznaczyła amerykańska korporacja aluminiowa. Cena aluminium w USA w 1939 roku była wyższa niż w 1911 roku mimo znacznego potanienia produkcji aluminium w ciągu tamtego ćwierćwiecza. "Międzynarodowe towarzystwo cyny" w celu utrzymania wysokich cen spowodowało w latach 1932-1940 prawie dwukrotne zmniejszenie produkcji cyny w świecie kapitalistycznym.

Europejski kartel azotowy, którym kierował niemiecki trust "I. G. Farbenindustrie" zawarł porozumienie z amerykańskimi trustami chemicznymi, które zabraniało budowania nowych fabryk syntetycznego amoniaku w USA i krajach Ameryki Łacińskiej aż do połowy 1940 roku. Trust chemiczny "I. G. Farbenindustrie" zawarł z amerykańską korporacją aluminiową porozumienie na mocy którego roczna produkcja magnezu w USA nie mogła przewyższać 4 tys. ton rocznie.

A o ilu tajnych (jak na razie) porozumieniach monopolistów nie mówią media? Ile wspaniałych wynalazków trzymanych jest nadal w szufladach magnatów kapitału? Zwłaszcza, że po zwycięstwie kontrrewolucji w ZSRR i części krajów demokracji ludowej, imperialiści zagarnęli dla siebie mnóstwo tamtejszych rozwiązań technicznych...

Lenin stwierdził prawie sto lat temu: "Gdzie okiem rzucić, na każdym kroku napotykamy na zadania, które ludzkość jest w pełni zdolna rozwiązać natychmiast. Na przeszkodzie stoi kapitalizm. Nagromadził on góry bogactw - i uczynił ludzi niewolnikami tych bogactw. Rozwiązał najbardziej skomplikowane zagadnienia techniki - i uniemożliwił wprowadzenie w życie ulepszeń technicznych, uniemożliwił przez nędzę i ciemnotę milionów ludności, przez tępe sknerstwo garstki milionerów". (Dzieła, t. 19, str. 399)

Mimo upływu czasu, słowa te nie straciły nic na swej aktualności. I tak będzie aż do ostatecznego obalenia kapitalizmu.


Opracował: Peter