banner
 Start   Aktualności   Dokumenty
 Brzask
 Galeria
 Świat
 Historia
 Forum
 Kontakt
 Linki 

Komunistyczna Partia Polski wobec wyborów do Sejmu i Senatu

W systemie kapitalistycznym stworzona została fasada demokracji, podtrzymywana przez odbywające się co kilka lat wybory. Są one prowadzone według takich zasad, że bez względu na wynik nie mogą zagrozić kapitalistycznemu status quo. Wszystkie główne ugrupowania reprezentują przede wszystkim interesy głównych grup kapitału, zarówno krajowego jak i międzynarodowego, akceptują tak zwaną gospodarkę rynkową oraz dominację elit biznesowych.

Sukces obecnie rządzącej PO oznaczać będzie dalszy wzrost wyzysku, tłumaczony walką z kryzysem, potrzebą poprawy konkurencyjności i wzrostu wydajności, okraszony populistycznymi hasłami. Zwycięstwo PiS-u to groźba pogorszenia stosunków ze wszystkimi sąsiadami, dominacja osobistych fobii prezesa nad istotnymi problemami gospodarczymi i społecznymi, już teraz wyraźnie widocznymi w kampanii pełnej nierealnych obietnic.

Główne ugrupowanie uznające się w tych wyborach za lewicowe, czyli SLD to partia coraz bardziej liberalna, a nawet oferująca koalicję PO i zawierająca porozumienia ze skrajnie prokapitalistycznym i antypracowniczym BCC. Kreowany na alternatywę Ruch Palikota to natomiast ugrupowanie zbieżne z lewicowymi postulatami tylko w niektórych sferach światopoglądowych. Jego program ekonomiczny to zbiór neoliberalnych, prawicowych haseł. Sam Palikot jest milionerem należącym do korzystających z dobrodziejstw kapitalizmu elit, bogacących się kosztem ludzi pracy.

W nadchodzących wyborach parlamentarnych startuje tylko jedna partia, którą można nazwać lewicową - Polska Partia Pracy. O ile większość jej haseł można uznać za słuszne i zbieżne z naszymi, o tyle w praktyce na listach PPP znalazły się także osoby przypadkowe. Dodatkowo PPP uczestniczy w wyborczej grze, której zasady ustaliły główne ugrupowania i nie ma szans na przekroczenie progu wyborczego.

Dlatego KPP nie angażuje się w kampanię wyborczą żadnego z ugrupowań. Nie widzimy w tych wyborach siły reprezentującej ludzi pracy oraz klasowe podejście do kwestii ekonomicznych. Bez względu na to czy wygra PiS czy PO władza kapitału zostanie zachowana, a wzajemne straszenie przez te ugrupowania groźbą "rządów kolesi" lub "faszyzmu" to tylko kolejne strategie obliczone na odwrócenie uwagi od istotnych kwestii społecznych.

Natomiast tam, gdzie na listach PPP znaleźli się komuniści, uzyskane przez nich poparcie może posłużyć nam jako argument propagandowy.