![]() |
| Start | Aktualności | Dokumenty |
Brzask |
Galeria |
Świat
|
Historia |
Forum
|
Kontakt |
Linki |
Od „eurokomunizmu” do dzisiejszego oportunizmuWprowadzenie
Teoretyczna i ideologiczna przebudowa międzynarodowego ruchu komunistycznego na podstawach marksizmu-leninizmu niesie za sobą konieczność pogłębienia badań nad budową socjalizmu XX wieku i naukowej analizy przyczyn zwycięstwa kontrrewolucji w ZSRR i pozostałych socjalistycznych krajach europejskich. Restauracja kapitalizmu miała swoje przyczyny wewnętrzne i zewnętrzne. Odnosząc się do tych ostatnich, analizy skupiają się na badaniach różnych kierunków ataku na socjalizm, przeprowadzanych przez potęgi imperialistyczne: politycznych, wojskowych, gospodarczych, ideologicznych i psychologicznych. Czynniki zewnętrzne miały znaczenie kluczowe i potwierdziły, że konfrontacja pomiędzy imperializmem a blokiem socjalistycznym była prawdziwym wyrazem walki klasowej w skali międzynarodowej [1]. Powinniśmy jednak przyjrzeć się bliżej niektórym trendom, takim jak eurokomunistyczny, które to miały znaczny wpływ na osłabienie władzy socjalistycznej – trendom, które oddziaływały wewnątrz ruchu robotniczego i międzynarodowego ruchu komunistycznego i które stanowiły często podporę dla oportunistycznej polityki w krajach, gdzie partie robotnicze i komunistyczne sprawowały władzę. Imperialistyczne centra ideologiczne wspomagały i szeroko rozpowszechniały stanowiska eurokomunistyczne, pogardliwie przeciwstawiając je kierunkom, które nazywano „ortodoksyjnymi” lub „pro-radzieckimi”. Eurokomunizm reprezentowały głównie partie z Włoch, Francji i Hiszpanii. Nazwa ta została nadana przez kapitalistyczne agencje prasowe organizacjom, które łączyła obrona szeregu pozycji:
Eurokomunizm wywierał wpływ na partie komunistyczne i robotnicze na różnych szerokościach geograficznych, również na te, które sprawowały władzę. Jak każdy inny oportunistyczny prąd w historii niósł przesłanie międzynarodowe, paradoksalnie, mimo iż jednym z jego głównych założeń było odwołanie się do specyfiki warunków narodowych. W odniesieniu do tego, pierwszy sekretarz Komunistycznej Partii Włoch (PCI), Enrico Berlinguer stwierdził: „Oczywiście to nie my wymyśliliśmy ten termin, ale sam fakt, że jest on tak szeroko rozpowszechniony w krajach Europy Zachodniej pozwala nam dostrzec i docenić postęp w tworzeniu nowych rozwiązań dla transformacji społeczeństwa w duchu socjalistycznym.” Pierwszy sekretarz Komunistycznej Partii Hiszpanii (PCE), Santiago Carrillo, dodał: „...nie istnieje coś takiego jak eurokomunizm, gdyż wielu partii spoza Europy, takich jak Japońskiej Partii Komunistycznej nie sposób określić tym mianem.” [2]. Pomimo niekonsekwencji i zafałszowań, które towarzyszyły życiu Carrillo, który kilka miesięcy po publicznym zaprzeczeniu istnienia „eurokomunizmu” wydał książkę pod tytułem „Eurokomunizm i państwo”, miał rację w jednym: zjawisko to nie ograniczało się do Europy Zachodniej. Pochodzenie eurokomunizmu i XX Zjazd KPZR Podstawa, która dała początek temu rewizjonistycznemu kierunkowi została ustanowiona na długo przed tym, zanim Carrillo, Berlinguer czy Marchais przedstawili ją społeczeństwu. Po drugiej wojnie światowej rozpoczął się trudny etap dla międzynarodowego ruchu rewolucyjnego. Zniszczenie, spowodowane inwazją niemiecką na Związek Radziecki i następujące po tym próby jego odbudowy, śmierć setek tysięcy działaczy komunistycznych, którzy zginęli w walce z nazizmem, miała decydujący wpływ na kształt KPZR i innych partii komunistycznych w Europie. Mocarstwa kapitalistyczne, którym przewodziły Stany Zjednoczone, które nie doświadczyły wojny na swoim terytorium, i które stały się najpotężniejszą siłą w obozie imperialistycznym, natychmiast rozpoczęły tzw. „Zimną Wojnę” i wyścig zbrojeń, stosując szerokie spektrum środków mających na celu osłabienie władzy socjalistycznej. Wewnętrzna kontrrewolucja nigdy nie zrezygnowała z prób obalenia władzy robotniczej. Z pomocą imperialistów, zorganizowano działania kontrrewolucyjne w Federacyjnej Republice Jugosławii (1947-48), Niemieckiej Republice Demokratycznej (1953) i w Polsce i na Węgrzech (jesień 1956 roku). W nowych warunkach walka klas trwała i pogłębiała się. System imperialistyczny wykazywał oznaki siły i zademonstrował zdolność do przebudowy, powołując międzynarodowe organizacji mające na celu złagodzenie jego wewnętrznych sprzeczności i zwiększenie presji na blok socjalistyczny (NATO, MFW, Bank Światowy itd.). W obrębie KPZR rozpoczęły się ważne dyskusje na temat budowy socjalizmu w warunkach powojennych, szczególnie na temat praw ekonomicznych w socjalizmie i ich charakteru. Kierownictwo partii aktywnie uczestniczyło w tych debatach. Stalin otwarcie walczył przeciwko oportunistycznym stanowiskom w szerokiej debacie, która narosła wokół wstępnej wersji Podręcznika Ekonomii Politycznej [3]. Po jego śmierci 5 marca 1953 roku, walka wewnątrz KPZR trwała nadał i nasiliła się podczas dyskusji i przygotowań do XX Zjazdu KPZR w lutym 1956 roku. Blok oportunistyczny, pod przywództwem N.S. Chruszczowa otworzył drogę dla tezy „wielości dróg do socjalizmu”, dokonując rewizji marksistowskiej teorii klasowego charakteru państwa i leninowskiej teorii rewolucji. Raport Komitetu Centralnego na XX Zjeździe, przedstawiony przez Chruszczowa, głosił: „...pojawia się pytanie o możliwość wykorzystania parlamentarnej drogi do przekształceń w stronę socjalizmu.” „...klasa robotnicza, jednocząc wokół siebie pracujących chłopów, intelektualistów, wszystkie siły patriotyczne... jest w stanie pokonać reakcyjne siły antyludowe, zapewnić sobie większość w parlamencie i przekształcić go, z organu demokracji burżuazyjnej w prawdziwy instrument, służący woli ludu. W tym wypadku instytucja ta, tradycyjnie zakorzeniona w wielu wysoko rozwiniętych krajach kapitalistycznych może stać się nośnikiem prawdziwej demokracji, demokracji robotniczej.” [4] W przemówieniu wygłoszonym 16 lutego, M.A. Susłow stwierdził: „W krajach kapitalistycznych... klasa robotnicza i jej polityczni sprzymierzeńcy posiadają pełną zdolność do zjednoczenia się wokół jednej demokratycznej platformy, w której może znaleźć się ogromna większość narodu, chłopi, drobna burżuazja, intelektualiści i nawet patriotycznie ukierunkowane skrzydło burżuazji, zapewniając tym samym zwycięstwo klasy robotniczej.” [5] Pokojowe przejście do socjalizmu środkami parlamentarnymi nie było znane w żadnym kraju. Natomiast subiektywność tej tezy i jej wpływ na strategie niektórych partii komunistycznych dały o sobie znać niemal natychmiast. W swoim przemówieniu na XX Zjeździe, A.I. Mikojan dał jasno do zrozumienia, że teza o stopniowym i pokojowym przejściu do socjalizmu niebezpiecznie przypomina stanowiska socjaldemokratyczne i wystąpił z następującym oświadczeniem: „Dobrze wiemy, iż zdarzało się niektórym partiom socjalistycznym wygrywać większość parlamentarną i że w niektórych krajach istniały, a nawet istnieją do tej pory rządy socjalistów. Ale we wszystkich tych przypadkach, ich wpływ ogranicza się do oddawania niewielkich przysług robotnikom. Nie podjęto nawet jednego kroku na rzecz budowy socjalizmu. Rządzenie państwem musi być w rękach klasy robotniczej, klasa robotnicza musi być przygotowana do walki o socjalizm nie tylko organizacyjnie, ale również politycznie i teoretycznie. Nie może jedynie zadowalać się okruchami z kapitalistycznego stołu, ale jako większość, musi przejąć władzę i znieść prywatną własność kluczowych środków produkcji.”[6] Marksizm-Leninizm i to, co różni go od socjaldemokracji został ograniczony do kwestii woli: socjaliści nie chcą iść od reformy do reformy w stronę socjalizmu – my chcemy. Marksizm został rozmyty, leninowska teoria państwa została pogrzebana a jej miejsce zajął wulgarny reformizm i całkowite zafałszowanie marksizmu. Stanowiska te zbiegły się z oportunistycznym podejściem do spraw gospodarczych, organizacji państwa oraz spraw zagranicznych. Zwieńczeniem oportunistycznego zakrętu był tak zwany Tajny Raport Chruszczowa, przedstawiony Zjazdowi z zaskoczenia, łamiąc zasady kolektywnego kierownictwa. Natychmiast po XX Zjeździe i ujawnieniu „Tajnego” Raportu, rozpoczął się proces zwany „de-stalinizacją”. Został on przyjęty z ulgą i bez kwestionowania przez kilka partii z Europy Zachodniej, ze szczególnym podkreśleniem Komunistycznej Partii Włoch (PCI). 8-14 grudnia 1956 roku, dziesięć miesięcy po XX Zjeździe KPZR, 8 Zjazd PCI w Rzymie przyjął propozycję Palmiro Togliattiego o uwzględnieniu tzw. „włoskiej drogi do socjalizmu”, która poprzedziła „brytyjską drogę do socjalizmu”, przyjętą na Zjeździe Komunistycznej Partii Wielkiej Brytanii w 1951, przeciwstawiając tym samym teorię „narodowych dróg” sprawdzonej w praktyce teorii rewolucji Marksizmu-Leninizmu. Teoria ta kładzie nacisk na pogłębianie swobód w celu osiągnięcia gospodarczej i społecznej demokracji. Tworzy koncept „rozwiniętej demokracji” lub „antymonopolistycznej demokracji”, po osiągnięciu której ma nastąpić przejście do socjalizmu. Togliatti, obejmując przywództwo tak zwanych „renowatorów”, w swojej pracy zwanej „Memoriał Jałtański” stwierdza: „Ogólnie rzecz biorąc, zawsze byliśmy przekonani co do tego, że nasze stanowiska wywodzą się ze stanowisk przyjętych przez XX Zjazd KPZR [7]. Jednak dzisiaj stanowiska te wymagają pogłębienia i rozwoju. Przykładowo, głębsza refleksja na temat możliwości pokojowego przejścia do socjalizmu zaprowadziła nas do wyjaśnienia tego, co rozumiemy pod pojęciem demokracji w państwie burżuazyjnym; do zrozumienia jak znieść ograniczenia wolności i rozszerzyć zakres działania demokratycznych instytucji w celu umożliwienia bardziej efektywnego udziału robotników i mas pracujących w życiu gospodarczym i politycznym. Pojawia się kwestia możliwości zdobycia władzy przez klasę robotniczą w państwie, które nie przestało być państwem burżuazyjnym i czy można walczyć o postępową transformację z wewnątrz takiego państwa [8].” Podczas gdy różne partie zaczęły przyjmować podobne stanowiska, rozpoczęły się ich ataki na kraje socjalistyczne, szczególnie na Związek Radziecki. Pierwszy zasadniczy rozłam w europejskim ruchu komunistycznym miał miejsce w związku z proletariacką, internacjonalistyczną interwencją krajów Układu Warszawskiego w Czechosłowacji w sierpniu 1968 roku. Włoska Partia Komunistyczna, Komunistyczna Partia Hiszpanii i Rumuńska Partia Komunistyczna potępiły interwencję. Anty-sowietyzm został zintegrowany z linią polityczną partii określanych jako „eurokomunistyczne” i stał się jedną z ich zasadniczych cech. Każda wymówka i argument jest dobry, jeśli tylko służy odróżnieniu się od ZSRR i tak długo, jak jest przedstawiany publicznie jako oddzielna opinia od opinii głównego bastionu międzynarodowej klasy robotniczej, pomimo iż anty-radziecki krytycyzm otwarcie współgra z imperialistyczną propagandą i obiektywnie przyczynia się do osłabienia bloku socjalistycznego. „Włoska droga” wkroczyła w kolejne stadium, którym jest koncepcja „historycznego kompromisu”, stworzona przez Enrico Berlinguera. Droga do socjalizmu jest postrzegana przez pryzmat podstawy, jaką jest wielopartyjna koalicja, co w praktyce oznacza utratę przez partię komunistyczną roli przewodniej, awangardy proletariatu. Tak zwany „demokratyczny socjalizm” lub „socjalizm wolnościowy” przyjął swój ostateczny kształt jako otwarty antagonizm dla dyktatury proletariatu. Partie eurokomunistyczne przyjęły burżuazyjny koncept tak zwanych „formalnych wolności” jako swoje własne stanowisko i opowiedziały się za obroną poszerzania ram demokracji burżuazyjnych – które przestano tak określać – w celu osiągnięcia socjalizmu, odrzucenia rewolucji socjalistycznej i rewolucyjnej władzy klasy robotniczej. Konferencja berlińska i rewizjonizm eurokomunistyczny Mając na uwadze powyższą perspektywę, w 1975 roku Komunistyczna Partia Włoch (PCI) i Komunistyczna Partia Hiszpanii (PCE) opublikowały wspólne oświadczenie na temat swojego modelu przejścia do socjalizmu w „pokoju i wolności”. Był to pierwszy krok do wydarzeń Konferencji Partii Komunistycznych i Robotniczych Europy, która odbyła się w Berlinie Wschodnim 29 i 30 czerwca 1976 roku, a której wyniki odbiły się szeroko na całym świecie. Partie z Włoch, Francji i Hiszpanii, wspierane w większym lub mniejszym stopniu przez wystąpienia przedstawicieli partii będących u władzy – takich jak partii jugosłowiańskiej – otwarcie zaprezentowały wspólny front na platformie eurokomunistycznej. Włoska Partia Komunistyczna otwarcie broniła demontażu ruchu komunistycznego, oświadczając na Konferencji Berlińskiej [9]: „...poprawność zasad niezależności, które rządzą obecnie stosunkami współpracy pomiędzy partiami komunistycznymi została zdecydowanie potwierdzona... Sukces polityki pokoju i koegzystencji w Europie jest warunkiem wstępnym do demokratycznego i pokojowego przejścia ludu Włoch w stronę przekształceń typu socjalistycznego.” Enrico Berlinguer oświadczył: „...ta Konferencja nie jest zebraniem międzynarodowej organizacji komunistycznej, gdyż takowa nie istnieje i nie może istnieć ani na szczeblu międzynarodowym ani europejskim...” Francuska Partia Komunistyczna [10] podkreśliła tak zwaną „drogę demokratyczną” i różnice narodowe: „...Nasza partia przedstawiła Konferencji główne idee naszego XXII Zjazdu, a w szczególności ideę demokratycznej drogi do socjalizmu, która bierze pod uwagę szczególne warunki narodowe we Francji; naszych robotników i ludu.” Po plenum Komitetu Centralnego (Rzym, 28-29.07.1976) Komunistyczna Partia Hiszpanii złożyła oświadczenie prasowe, które najpełniej oddaje przyjęcie nowych, rewizjonistycznych stanowisk [11]: „Warunki w których działają różne partie komunistyczne, ich cechy szczególne, historia każdej z nich, i ludu, które reprezentują są tak różne, że różnorodność ta jest zasadniczą cechą, która ma wpływ na ich wzajemne stosunki. Różnorodność ta ogranicza liczbę spraw, w których możliwe jest posiadanie wspólnych stanowisk, co widzieliśmy na przykładzie dwóch ostatnich lat przygotowań do Konferencji. Jednak jest w tym coś głębszego. Różnorodność ta powoduje głęboką różnorodność idei, szczególnie tych, które dotyczą kluczowych zagadnień odnośnie istoty socjalizmu, wielu współczesnych problemów, wielu spraw ideologicznych, spraw demokracji politycznej... Po Berlinie stało się jasne, że w Europie istnieje grupa partii komunistycznych, których linie polityczne, analizy i koncepcje socjalizmu są ze sobą zbieżne... Partie te walczą o demokratyczną drogę do socjalizmu i o socjalizm w demokracji, w którym w pełni realizuje się prawa jednostki, z systemem wielopartyjnym, w którym istnieje zmienność władzy, jako że lud wyraża swoją wolę poprzez prawo do głosowania. Wszystkie te partie opowiadają się za socjalizmem, w którym istnieje skrupulatne poszanowanie wolności świadomości, praktyk religijnych, wolności słowa, zgromadzeń, nauki i literatury, wolności wyrazu artystycznego, prawa do strajku – za socjalizmem w którym państwo nie ma oficjalnej ideologii.” „Eurokomunizm” otwarcie wypowiada się w duchu prawicowego rewizjonizmu, przyjmując w pełni postulaty liberalizmu wokół różnych aspektów politycznych: demokracji, wolności, religii itd. Pod postulatem obrony wolności politycznych i demokracji burżuazyjnej, w szczególności systemu wielopartyjnego i wyborczego, pogrzebana została walka klas, zaprzeczono roli klasowej dominacji państwa. Wiązało się to z drugiej strony ze stałą i nasilająca się polityką agresji przeciwko krajom socjalistycznym i próbami bombardowania wszelkimi środkami wysiłków w stronę koordynacji i posuwania się naprzód międzynarodowego ruchu komunistycznego, dokonywanych w imię osobliwości narodowych i demokratycznego socjalizmu, co było zbieżne z antykomunistyczną strategią imperialistycznych mocarstw. W walce z Marksizmem-Leninizmem wskrzeszono teorie Kautskyego, w których „przeciwieństwo pomiędzy dwoma prądami w socjalizmie” (tzn. bolszewickim i nie-bolszewickim) jest „wyrazem przeciwieństwa pomiędzy dwoma radykalnie różniącymi się od siebie metodami: demokratycznej i dyktatorskiej” [12] i – podobnie jak Kautsky, usiłowano zrobić z Marksa zwykłego liberała. Z furią atakowano leninowską zasadę, mówiącą iż marksistą jest ten, kto stosuje kategorię walki klas do uznania pojęcia dyktatury proletariatu i że problem dyktatury proletariatu jest problemem stosunku państwa robotniczego do państwa burżuazyjnego, demokracji robotniczej do demokracji burżuazyjnej. Jako prąd rewizjonistyczny, „eurokomunizm” był wyrazem kontynuacji walki ideologicznej burżuazji przeciwko ideom rewolucyjnym, powstałym na formalnej podstawie marksizmu i podobnie jak Kautsky, rozprawiając się z teorią państwa, wywołano do walki Bernsteina, wymachując flagą z hasłem „ruch wszystkim cel niczym” - lub – co jest jednoznaczne „socjalistyczna rewolucja niczym – reformy wszystkim”. W konsekwencji, w imię interesów szerokiej koalicji z socjaldemokratami i chrześcijańską demokracją (której celem było zdobycie większości parlamentarnej, aby poprzez następujące po sobie reformy osiągnąć kiedyś socjalizm, używając do tego celu aparatu państwa burżuazyjnego jako broni, a nawet w sojuszu z burżuazją, włączoną w narodowy, antymonopolistyczny front), zatrzymywano jakiekolwiek próby działalności rewolucyjnej. Rzucono się również do niszczenia leninowskiego charakteru poszczególnych partii i ich komunistycznej bojowości [13]. Jak mogło być inaczej, mając na uwadze ścisłą zależność, mówiąc słowami Lenina, która istnieje pomiędzy sprawami organizacyjnymi a rewizjonistycznym programem, stanowiskami i taktyką? Eurokomunizm w Hiszpanii i zniszczenie PCE Po klęsce w narodowo-wyzwoleńczej, rewolucyjnej wojnie z faszyzmem (1936-1939), kierownictwo PCE nie podjęło się rygorystycznej analizy przyczyn porażki i roli partii w ostatnich stadiach wojny. Kierownictwo partii, wraz z poważnie chorym towarzyszem Jose Diazem [14], rozproszyło się po różnych krajach i nie było w stanie stworzyć strategii do dalszej walki z faszyzmem aż do wybuchu drugiej wojny światowej. Nie istniał żaden plan awaryjny, co gorzej, nawet prognoza, umożliwiająca dalszą zorganizowaną walkę w podziemiu. W okresie 1932 - 1954 nie odbył się ani jeden Zjazd PCE [15], umożliwiając tym samym ciągłe i postępujące osłabianie leninowskich zasad kolektywnego kierownictwa i stanowiąc idealny układ dla różnych manewrów, podejmowanych bez odwoływania się do szerokiej i bojowej bazy działaczy partyjnych. Sytuację pogorszyło jeszcze Biuro Polityczne, którego członkowie żyli oddaleni od siebie o tysiące kilometrów, podczas gdy brakowało skutecznego i wyrazistego kierownictwa politycznego w kraju. Podobnie jak w przypadku „włoskiej drogi do socjalizmu”, PCE przyjęła w Hiszpanii tak zwaną „politykę pojednania narodowego”, jednocześnie podejmując się katastrofalnej rezygnacji z walki partyzanckiej. Precedens ten zapoczątkował ostrą walkę w kierownictwie PCE. Pod przywództwem Carrillo, którego VI Zjazd, odbywający się w grudniu 1959-styczniu 1960 w Pradze, mianował Pierwszym Sekretarzem, kierownictwo PCE przygotowało tak zwaną „demokratyczną drogę wyjścia”, utworzyło tak zwany „sojusz sił pracy i kultury”, stopniowo przyjmując linię rewizjonistyczną i anty-radziecką, pozbywając się ważnych działaczy, usuwając z partii kadry, które pozostały wierne Marksizmowi-Leninizmowi i wydalając tysiące uczciwych komunistów, którzy bohatersko walczyli w kraju. Frakcja eurokomunistyczna opierała się przez cały czas na rezultatach XX Zjazdu KPZR, szczególnie na tezie zakładającej wielość form przejścia do socjalizmu oraz na krytycyzmie Stalina, który znajdował się w Tajnym Raporcie i służył jako pretekst do oczernienia ZSRR i do odejścia od nauk Rewolucji Październikowej i ich zasadniczych treści - rewolucyjnej transformacji i budowy socjalizmu. W tym samym celu frakcja eurokomunistyczna odnosiła się do kontrrewolucyjnych wydarzeń z października-listopada w Węgierskiej Republice Ludowej, a szczególnie do interwencji Układu Warszawskiego w Czechosłowacji, których używano wraz z powyższym do podważenia zaufania działaczy i klasy robotniczej do socjalizmu i do osłabienia prestiżu ZSRR. Oportunizm eurokomunistycznego kierownictwa PCE nie znał granic. W 1970 roku Santiago Carrillo powiedział w wywiadzie dla francuskiego dziennika Le Monde: „Uznalibyśmy za socjalistyczną Hiszpanię kraj, w którym premier byłby katolikiem a partia komunistyczna większością... Hiszpański socjalizm będzie maszerował z sierpem i młotem w jednej ręce a krzyżem w drugiej.” [16] Od tamtej pory frazeologia tak zwanego „przymierza wolności” wyszła na pierwszy plan w działaniach PCE. Podobnie jak PCI, ze swoim „historycznym kompromisem”, wyżej wspomniane „przymierze” - największy wyraz tryumfu kolaboracjonizmu klasowego PCE - nie było postrzegane jako sojusz klas lub organizacji politycznych do walki z dyktaturą, ale w zastosowaniu eurokomunistycznym stał się desperackim poszukiwaniem uznania wśród rządzących klas, zwłaszcza wśród oligarchii, sprzeciwiającej się autokratycznym tendencjom reżimu Franco i walczącym z nim na rzecz włączenia Hiszpanii do Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej, co na szczeblu politycznym wymagało zmiany formy dominacji, bezpiecznego przejścia od dyktatury do monarchii parlamentarnej. I temu przejściu poświęciła się w swoim rewizjonizmie PCE. Najpierw zaakceptowała „Porozumienie Moncloa”, które podporządkowywało interesy klasy robotniczej i warstw ludowych ekonomicznym interesom oligarchii, w samym środku kryzysu gospodarczego, odgrywając tym samym rolę partii powstrzymującej walkę robotniczą. Następnie, akceptując monarchię, pogrzebała klasę robotniczą i lud Hiszpanii, poddając postulat odtworzenia republiki i wspierając konstytucję 1978 roku, która wyświęcała zmianę jednej formy dyktatury kapitału, na inną. Równolegle z tym, od plenum KC, które miało miejsce w Rzymie 1976 roku, zaatakowano leninowską koncepcję partii, jej miejsce i rolę w społeczeństwie, funkcje i istotne zadania, jej zasady organizacyjne. W partii, z której tysiące członków zostało wydalonych, otworzono drzwi dla tysięcy nowych osób, bez żadnej kontroli ani sprawdzenia. Wszystkie te okoliczności doprowadziły do formalnego porzucenia Marksizmu-Leninizmu i utrwalenia rewizjonizmu na XIX Zjeździe w Madrycie w 1978 roku, co było dla hiszpańskich komunistów smutnym zwieńczeniem wieloletniego procesu. Partia narodowo-wyzwoleńczej wojny rewolucyjnej, walki partyzanckiej, której bojownicy walczyli z faszyzmem we wszystkich krajach europejskich, ginęli ramię w ramię z ludźmi radzieckimi w bitwach pod Stalingradem i Leningradem, została zlikwidowana. PCE zmieniła się nie do poznania, przekształcając się w organizację, która nawet dzisiaj występuje przeciwko konieczności rewolucji socjalistycznej i rewolucyjnej władzy klasy robotniczej – przeciwko dyktaturze proletariatu – w okresie przejściowym, w trakcie budowy socjalizmu; w partię, która sprzeciwia się leninowskim zasadom organizacyjnym, przede wszystkim demokratycznemu centralizmowi; w partię która wyrzeka się doświadczenia i lekcji, jakie niesie budowa socjalizmu w XX wieku, która określa go jako coś w rodzaju „kapitalizmu państwowego”, a szczególne odrzuca wiadomy okres znany jako „socjalistyczny atak na stosunki kapitalistyczne”, w którym ZSRR ze Stalinem jako przewodniczącym Partii Komunistycznej, udowodniło wyższość socjalizmu nad kapitalizmem i osiągnęło istotne sukcesy; w partię, która akceptuje imperialistyczne struktury Unii Europejskiej, opowiadając się za jej bardziej socjalną i demokratyczną wersją w oportunistycznych postulatach Europejskiej Partii Lewicy; w końcu – w partię, która odrzuca wszelkie formy odbudowy międzynarodowego ruchu komunistycznego, opartego na silnych podstawach ideologicznych. Na Półwyspie Iberyjskim, bratnia Portugalska Partia Komunistyczna wytrzymała wszelkiego rodzaju presje, które obserwowaliśmy na przykładzie hiszpańskim, wymierzone w Marksistowsko-Leninowską linię PCP. Towarzysz Alvaro Cunhal, Pierwszy Sekretarz PCP odpowiadał zawsze ostro i zdecydowanie: „Kampania ta pojawia się często i towarzyszy jej paternalistyczny ton. Rozpoczyna się zawodzenie i lament odnośnie tego, co jej inicjatorzy nazywają „brakiem elastyczności”, „dogmatyzmem”, „sekciarstwem”, „stalinizmem” PCP i pojawiają się nadzieje że PCP stanie się „nowoczesną” i „zachodnią” partią... Jakie zmiany musiałaby przejść PCP aby „udowodnić swoją niezależność”? Warunki te wymienia się w prowokacyjnie. Wszystkie obracają się wokół sześciu zasadniczych punktów: zaprzestanie bycia partią Marksistowsko-Leninowską, zerwanie przyjacielskich stosunków z KPZR, krytyka Związku Radzieckiego i krajów socjalistycznych, zerwanie z proletariackim internacjonalizmem, zrzeczenie się w Portugalii postulatu reform o charakterze socjalistycznym i przyjęcie struktury wewnętrznej, umożliwiającej różnorodnym trendom i podziało zniszczenie jedności partii.” [17] W hiszpańskim ruchu komunistycznym, w przeciwieństwie do Portugalii, stanowiska rewizjonistyczne, którym hołdowali przywódcy PCE stały się nadrzędne i w wyniku tego procesu PCE podzieliło się na dwie główne siły – na tych, którzy stawiali opór ofensywie eurokomunizmu i bronili Marksizmu-Leninizmu, którzy od 1984 roku tworzą Komunistyczną Partię Ludu Hiszpanii (PCPE) - i na tych, którzy z uporem pogrążali się w rewizjonistycznym bagnie, nie będąc w stanie poddać się poważnej i rygorystycznej samokrytyce, prostej analizie, która wykracza poza samo biadolenie o tym, czym mogła by być „hiszpańska transformacja”, przy jednoczesnej obronie w praktyce drogi burżuazyjnego parlamentaryzmu, owiniętego dzisiaj w tą samą flagę republiki, którą kiedyś zdradzili. Pozwólcie nam podać przykład. W organie prasowym PCE w kwietniu 2010, pod nagłówkiem „Ofensywa polityczna na rzecz Konferencji Republikańskiej PCE”, Sekretarz Ruchu Republikańskiego PCE stwierdza między innymi: „W PCE zdajemy sobie sprawę z tego, że projekt republikański nie powinien się ograniczać do terminologii odwołującej się do tego, kto zajmuje jakie miejsce w politycznym spektrum. Musimy słowu Republika dać wyraz bardziej dostępny i atrakcyjny; Republika oznacza gospodarczą, społeczną, polityczną, ideologiczną reformę i jest reformą nowych wartości w realnych warunkach.” Następnie dyrektor „Mundo Obero” w artykule „Budując Republikę” daje nam jeszcze bardziej jasne oznaki całkowitego zagubienia się w reformizmie: „Nie jesteśmy przeciwko Konstytucji, o której głęboką reformę staramy się, jesteśmy przeciwko archaicznej monarchii, formacji przestarzałej, gwarancji dla wartości neoliberalizmu. Nie chcemy żadnej innej republiki, aniżeli republiki federalnej i demokratycznej, opartej na wartościach 1 i 2 Republiki, zastosowanych do obecnej sytuacji... Przyszła republikańska Konstytucja powinna się skupiać na treściach Deklaracji Praw Człowieka ONZ z 10 grudnia 1948 roku, i musi także przyjąć trzy klauzule podpisane przez Hiszpanię w 1966 roku... Demokracja jako stałe porozumienie pomiędzy wolnymi i równymi jednostkami, posiada zakres i głębię, która umożliwia publiczny dostęp do podejmowania wszelkiego rodzaju decyzji...” Stary, rewizjonistyczny koncept, przyjęty w Hiszpanii i innych krajach jako „eurokomunizm”, jak widać, świetnie dopasowuje się do nowych czasów. Nowy język dla starego podejścia - i ani śladu marksizmu. W tezach XVIII Zjazdu PCE czytamy: „Na XVIII Zjeździe PCE ponownie potwierdza swój program obrony socjalizmu oraz pełnego wprowadzenia demokracji. W związku z tym zawiera on również uznanie wartości wolności osobistych, ich gwarancję, zasady świeckiego państwa wyrażone w formie demokratycznej, wielość partii politycznych, niezależność związków zawodowych, wolność wyznania i praktyk religijnych w sferze prywatnej i całkowita wolność badań oraz działalności artystycznej i kulturalnej”. Dokładnie to samo eurokomunistyczna PCE oświadczyła po Plenum KC PCE 1976 roku w Rzymie, co przytoczyliśmy wyżej. Tak zwany „socjalizm XXI wieku” jest nowym hasłem obecnych republikanów a wczorajszych eurokomunistów [18]. Propozycją, której najbardziej wyszukane wersje wywodzą się z rewizjonistycznych teorii, będących od początku istnienia ruchu robotniczego w centrum debaty – od Bernsteina do eurokomunizmu: teorii przeciwstawiających naukowemu socjalizmowi - eklektyzm zmieszany ze stanowiskami burżuazyjno-liberalnymi. Dlatego w związku z tym nie jest zaskoczeniem, że partie – spadkobiercy eurokomunizmu gorąco powitały propozycję powołania 5-tej Międzynarodówki [19], w której ich rewizjonistyczne pozycje mogą pokojowo współistnieć z siłami, które całkowicie odrzuciły walkę klas, z różnej maści socjaldemokratami, trockistami i z każdą nowoczesną formą oportunizmu, zarówno z lewej jak i z prawej strony, tak, jak do tej pory koegzystowały na szczeblu regionalnym w ramach Europejskiej Partii Lewicy. Wnioski Eurokomunizm był prawicowym, rewizjonistycznym nurtem powstałym w opozycji do naukowego socjalizmu i wrogości do Marksizmu-Leninizmu; wiele razy w historii walki klasowej służył jako nośnik ideologii burżuazyjnej w szeregach klasy robotniczej i ruchu komunistycznego. Eurokomunizm i oportunistyczne stanowiska, zwłaszcza po XX Zjeździe KPZR, przyjęte przez kilka partii komunistycznych u władzy, oddziaływały wzajemnie na siebie. Eurokomunizm oparł swoje działania na wyłomach, otwartych przez te oportunistyczne stanowiska i w tym samym czasie zdradził zasady robotniczego internacjonalizmu, wcielając w życie prymitywny anty-sowietyzm, co przyczyniło się do podważenia zaufania klasy robotniczej w socjalizm. Stanowiska oportunistyczne partii komunistycznych, zarówno tych będących u władzy, jak i nie, nie były w wystarczający sposób zwalczane z pozycji Marksistowsko-Leninowskich. W odróżnieniu do tego, co miało miejsce w czasach Lenina i Stalina, nie zapoczątkowano ścisłej debaty w ruchu komunistycznym, gdzie przeważyła „dyplomacja” zamiast wsparcia dla konsekwentnych pozycji rewolucyjnych, które stawiły opór rewizjonizmowi. Fakty nie potwierdziły ani jednego z eurokomunistycznych zarzutów. Eurokomunizm poprowadził klasę robotniczą w swoich krajach w ślepy zaułek między-klasowości, skrajnie osłabił pozycje rewolucyjne i doprowadził do likwidacji partii komunistycznych, które go przyjęły, niszcząc tym samym leninowski model partii. Partie komunistyczne, które przyjęły eurokomunizm i nie uległy całkowitej likwidacji nie przeprowadziły żadnej rygorystycznej analizy swoich dawnych pozycji. Obecnie usiłują dostosować te same stanowiska do nowych czasów, organizując się w Europie wokół Europejskiej Partii Lewicy. Rozwój walki klas w skali międzynarodowej, wraz z postępami klasy robotniczej, chłopów i pozycji anty-imperialistycznych w różnych krajach, szczególne w Ameryce Łacińskiej, wprowadził na scenę nowy rodzaj oportunizmu. Tak zwany „socjalizm XXI wieku”, opierający się na eklektyzmie i negacji pojęć i zasad naukowego socjalizmu, usiłuje zająć taką samą pozycję, jaką tak zwany „eurokomunizm” zajmował w drugiej połowie XX wieku w Europie i poza nią. Marksiści-Leniniści powinni być aktywnie zaangażowani w walkę ideologiczną, która toczy się obecnie w światowym rewolucyjnym ruchu anty-imperialistycznym, wnosząc decydujący wkład do naglącej reorganizacji międzynarodowego ruchu komunistycznego, aby zapewnić powodzenie przyszłym rewolucjom socjalistycznym. Raul Martinez Turrero - Członek Komitetu Wykonawczego Komunistycznej Partii Ludu Hiszpanii (PCPE). Propuesta Comunista. Tekst ukazał się w drugim numerze Międzynarodowego Przegladu Komunistycznego (2011), dostępnego (w j. rosyjskim, greckim, angielskim, francuskim i hiszpańskim): http://www.iccr.gr/ Przypisy: [1] Stanowisko KC PCPE w 90 rocznicę Wielkiej Socjalistycznej Rewolucji Październikowej, 7 Plenum KC, 6-7 października, 2007 roku. [2] Zob. DOCUMENTATION FRANÇAISE: <<Problèmes Politiques et Sociaux>>, núm. 293. Paris, 1976, s. 25 i 27. [3] Ekonomiczne Problemy Socjalizmu w ZSRR, Listopad 1951. Ta praca J. Stalina została wydana w Hiszpanii przez Ediciones Vanguardia Obrera w 1984 roku, tom. 15, Dzieła, J. Stalin. [4] XX Zjazd KPZR, Opublikowane po hiszpańsku przez KP Francji. s. 40 do 43 [5] Opus Citae, p. 243. [6] O.C. p. 279. [7] Odnosi się tutaj do XX Zjazdu KPZR. [8] W „Memoriale Jałtańskim”, opublikowanym po śmierci Togliattiego, znajdowała się seria rozmów z przywódcami radzieckimi. Z niej narodziła się idea „policentryzmu” w międzynarodowym ruchu komunistycznym. [9] L ´Unitá, Czerwiec 4, 1976. Organ prasowy Komunistycznej Partii Włoch. [10] L´Humanité, Lipiec 8, 1976. Organ prasowy Komunistycznej Partii Francji. [11] Europa i komuniści. Editorial Progreso 1977. S. 294 do 297. [12] Zacytowane przez Lenina w pracy „Rewolucja proletariacka a renegat Kautsky”, Dzieła Zebrane, t. I-III, Moskwa 1961, Wydanie hiszpańskojęzyczne, s. 65 [13] W przypadku PCE, Plenum KC w Rzymie 1976 roku przekształciło strukturę partii i zmieniło jej oddziały terenowe w zgrupowania terytorialne, przypominające organizacje socjaldemokratyczne. Ruch ten miał na celu przygotowanie się do wyborów parlamentarnych. [14] Pierwszy Sekretarz PCE od czasu IV Zjazdu, w Sevilli w 1932 r. [15] V Zjazd PCE odbył się w Czechosłowacji w kwietniu 1954 roku. Dolores Ibárruri, La Pasionaria, zastąpiła José Díaza, który umarł w 1942 roku, na stanowisku Pierwszego Sekretarza. Na VI Zjeździe, w 1960 roku, Santiago Carrillo, Pierwszy Sekretarz Młodzieży Socjalistycznej, stowarzyszonej w Młodzieży Komunistycznej w JSU (Zjednoczona Młodzież Socjalistyczna), zastąpił Dolores Ibárruri na stanowisko Pierwszego Sekretarza, mianując ją Prezydentem Partii. Ten sam Zjazd zmienił nazwę „Biuro Polityczne” na „Komitet Wykonawczy”. [16] Oświadczenie Santiago Carrillo dla francuskiej gazety Le Monde, opublikowane 4 listopada 1970 roku. [17] Álvaro Cunhal. „Partia ze szklanymi ścianami“, Avante, Lizbona 1985. [18] W „Tezach” zatwierdzonych przez XVIII Zjazd PCE w listopadzie 2009 roku, stanowiska określane mianem tak zwanego „socjalizmu XXI wieku” zostały przyjęte. [19] W raporcie, przyjętym jednogłośnie przez Komitet Federalny PCE 18 grudnia 2009 roku w odniesieniu do propozycji powołania 5-tej Międzynarodówki, czytamy: „W tym międzynarodowym kontekście pojawia się inicjatywa, pochodząca z Wenezueli, aby uczynić krok w stronę nowej socjalistycznej międzynarodówki. Na początek, musimy zaznaczyć, że PCE od wielu lat zapraszało do rozszerzenia na całą planetę współpracy, zawiązanej na Forum Sao Paolo, w którym w pełni uczestniczyły jedynie partie południowo-amerykańskie, pozostali z nas przebywali tam w charakterze gości – jako że potrzeba koordynacji działań, wymiany i uzupełnienia poglądów jest konieczna biorąc pod uwagę jak bardzo zorganizowany jest kapitał, kluczowe jest w chwili obecnej odpowiednie ukształtowanie tej inicjatywy, w której PCE musi dziś wyrazić wolę uczestniczenia.” |