![]() |
| Start | Aktualności | Dokumenty |
Brzask |
Galeria |
Świat
|
Historia |
Forum
|
Kontakt |
Linki |
K. I. Gałczyński - "Requiem?" Ten
tytuł jest fałszywy:Umarli krzyczą do nas: My nie zaśniemy spokojnie, gdy walka jest nie skończona, my nie możemy zasnąć, nas nie chce przyjąć Acheron, bo walka jest nie skończona, bo wpół drogi jesteście dopiero. Nocą, która nam sprzyja, gdy księżyc mózg wam omami, wypływamy spod ziemi jak ryby i jak ryby suniemy za wami po piętach, do domostw, w sumienia,w sam ból, w sam środek, w sam korzeń; i szumi wysoko śmierć, jak bór, jak wiatr i jak morze. My kołdry wam z brzuchów zrzucimy i wyrzucimy na chodnik, my w oczy wam, bracia, spluniemy, gdy nie będziecie nas godni; my mór na dzieci spuścimy i trwogę jak deszcz po świecie, jeżeli się załamiecie, jeżeli nas zawiedziecie. Europejczycy, słuchajcie,słuchajcie głosu Warszawy: dziś nie ma miejsca dla chwiejnych i nie ma życia dla słabych. Walka o pokój jest twarda Laur dla tych, co się uparli. Spójrzcie! aż ziemia się wzdyma, tak krzyczą spod ziemi umarli. A my ciągle jesteśmy z wami, my przy was, my z was, my za was. A w niebie świecą dwie gwiazdy: Stalingrad i Warszawa. * Nam nie potrzeba kadzideł,symfonii i requiemów, nie czas dziś jeszcze na to, siły dajcie światu żywemu. Przyjdzie dzień, gdy jak iskra wieczna radość przez glob przebiegnie; żywym na odpoczynek, umarłym na Wielkie Requiem. |