![]() |
| Start | Aktualności | Dokumenty |
Brzask |
Galeria |
Świat
|
Historia |
Forum
|
Kontakt |
Linki |
|
Polscy bojownicy Komuny Paryskiej Giną w pamięci daty i nazwiska bohaterów. Przepadają w otchłaniach czasu. Wielu stara się ich zabić przez wyszydzenie albo i przemilczenie. Dlatego warto przypominać niezwykłe losy ludzi walczących o to, co najpiękniejsze. O to, co najważniejsze... O władzę dla ludzi pracy. Warto pamiętać, bo i my – wśród zgiełku współczesności – winniśmy brać z owych bojowników przykład...
Skazany na 15 lat katorgi, Dąbrowski z pomocą rosyjskich przyjaciół ucieka z więzienia i przedostaje się do Paryża, gdzie staje się przywódcą radykalnego ruchu emigracji polskiej. W 1871 roku robotnicy Paryża w rewolucyjnym zrywie ujęli władzę w swe ręce. Powstała Komuna Paryska – pierwsze na świecie państwo walczącego proletariatu. Obowiązek żołnierza rewolucji kazał Dąbrowskiemu w pierwszym dniu zgłosić się do szeregów komunardów. Kierownictwo Komuny powierza mu odpowiedzialną funkcję – dowództwo jednego z 3 odcinków walki, a następnie mianuje go wodzem naczelnym wszystkich wojsk. W obronie rewolucji francuskiego proletariatu Dąbrowski ginie na barykadzie 23 maja 1871 roku. Udział najlepszych synów narodu polskiego w walkach o wyzwolenie społeczne i narodowe innych narodów należy do najchlubniejszych tradycji historii Polski. Jedną z najpiękniejszych kart zajmuje w niej wielki patriota, rewolucjonista – bohater Komuny Paryskiej – Jarosław Dąbrowski.
W powstaniu styczniowym był jednym z najbardziej rewolucyjnych dowódców. Jako naczelnik wojenny województwa grodzieńskiego porwał do walki z zaborcą grupy chłopskie. Po upadku powstania działał na emigracji we Francji, współpracując ściśle z Jarosławem Dąbrowskim. Wraz z nim zgłosił się do szeregów Komuny i został dowódcą jednego z frontów walki. O zwycięstwo Komuny Paryskiej walczył do ostatniego dnia jej istnienia, jako jeden z ostatnich opuścił z bronią w ręku barykadę. Poszukiwany przez reakcyjny rząd francuski, który bestialsko mordował komunardów, zmuszony był do ucieczki z Francji. Udał się do Londynu, gdzie nawiązał kontakt z Karolem Marksem. Brał aktywny udział w pracach Pierwszej Międzynarodówki, był członkiem jej władzy naczelnej. Reprezentował w Radzie Generalnej Międzynarodówki Sekcję Polską. Walery Wróblewski głosił: „W inną Polskę niż ta, którą lud nasz pracowitymi rękami z grobu podźwignie, nie wierzę...”
|