![]() |
| Start | Aktualności | Dokumenty |
Brzask |
Galeria |
Świat
|
Historia |
Forum
|
Kontakt |
Linki |
|
29.10.1918 – założenie Komsomołu
Surową jesienią 1918 r., kiedy cały wyniszczony i głodujący kraj był jak gdyby jednym wielkim obozem wojennym, I Ogólnorosyjski Zjazd Związków Młodzieży Robotniczej i Chłopskiej uchwalił w Moskwie powołanie do życia Rosyjskiego Komunistycznego Związku Młodzieży (RKZM). Pierwszy Zjazd rewolucyjnej młodzieży Rosji wyraża swoją całkowitą solidarność z władzą robotniczo-chłopską w jej walce o komunizm... – zabrzmiały twardo słowa przyrzeczenia – Cały nasz rewolucyjny zapał, wszystkie nasze siły oddamy walce z kontrrewolucją... Wielu delegatów przybyło na Zjazd w prostych żołnierskich płaszczach, w bluzach marynarskich – wprost z frontów tej walki. Wiedzieli, że broniąc zdobyczy Października, ratują przyszłość swojej socjalistycznej ojczyzny – nadzieję światowego proletariatu. Od tej chwili Komsomoł stał się wiernym, bojowym pomocnikiem partii komunistycznej na jej wielkim szlaku walk i zwycięstw. Na VI Zjeździe, po śmierci Lenina, Komsomoł przyjął najpiękniejsze imię – Leninowski. Przyjął po to, aby uczyć młodzież po leninowsku żyć, pracować i walczyć, aby wytrwale urzeczywistniać pozostawione przez Iljicza nakazy. I zawsze, w najcięższych dniach wojny domowej i później, na potężnych rusztowaniach socjalistycznego budownictwa, na wezwanie Komsomołu stawały tysiące, setki tysięcy i miliony młodych ludzi, którzy z gorącym entuzjazmem ujmowali w dłonie to, co w danym momencie było najważniejsze dla sprawy – karabin, łopatę, świder górniczy, książkę techniczną... Zagrażał władzy radzieckiej kontrrewolucyjny generał Kołczak – w „Prawdzie” pojawiła się depesza: Kursk. W Związku ogłoszono stan wojenny. Wszyscy członkowie Związku od 16 roku życia wchodzą w skład oddziałów bojowych i są do dyspozycji komitetów partyjnych. Druga depesza: Carycyn. Organizacja komsomolska udaje się na front. I dziesiątki podobnych depesz. Zagrażał Ukrainie Denikin – Kijowski Komitet Komsomołu ogłosił, że pełny skład organizacji stanowi jednostkę czynnej Armii Czerwonej... Wojna pozostawiła po sobie straszne ślady – Komsomoł staje na wezwanie partii wszędzie tam, gdzie trzeba odbudowywać zniszczone fabryki, kopalnie, linie kolejowe, gospodarstwa rolne. Ofiarna praca nad usuwaniem zniszczeń to pierwszy etap pokojowego budownictwa. Po XIV Zjeździe w grudniu 1925 r. partia rozpoczęła realizację wielkiego planu uprzemysłowienia kraju – niezbędnego warunku zbudowania socjalizmu. Na najtrudniejsze odcinki nowego frontu – frontu walki o socjalistyczne uprzemysłowienie kraju, za przykładem dorosłych komunistów ruszyli komsomolcy. Oni to byli inicjatorami pierwszego w historii ludzkości współzawodnictwa pracy, które wkrótce ogarnęło masy pracujące całego kraju. Wspaniała perspektywa socjalistycznego jutra i porywająca rzeczywistość wielkiego budownictwa uskrzydlały młodych budowniczych. Poprzez skąpe racje żywności i baraki widzieli już stal płynącą z nowych pieców, nowe elektrownie, nowe słoneczne dzielnice miast... A wspólna praca dla wspólnego dobra karczowała egoizm i inne nawyki kapitalistycznego wczoraj, kształtowała najszlachetniejsze cechy charakteru. Zahartowani w wielu ogniowych próbach komsomolcy dostępowali zaszczytu największego: przyjęcia do partii Lenina-Stalina. Wielkich zadań, jakie przed budowniczymi stawiała partia, nie można było jednak wykonać sama tylko szturmową, ofiarną pracą. Na apel towarzysza Stalina: – Technika kierowana przez ludzi, którzy opanowali technikę, może i powinna dokonać cudów – komsomolcy przystąpili do generalnego szturmu na wiedzę techniczną; tworzyli sieć kursów i szkół, organizowali odczyty i wystawy, wprowadzili obowiązek zdawania tzw. minimum technicznego. Rozpoczyna się nowy, wyższy etap socjalistycznego współzawodnictwa – okres walki o ulepszenie metod produkcji, o obniżkę kosztów własnych, o twórczy, aktywny stosunek robotnika do pracy. Wkrótce słynne stały się w całym kraju nazwiska rębacza Stachanowa i maszynisty Kriwonosa, traktorzystki Paszy Angeliny i mistrzyni wysokich urodzajów buraka cukrowego – Marii Demczenko... Na froncie socjalistycznej przebudowy wsi Komsomoł był jednym z głównych punktów oparcia partii i władzy radzieckiej. Wróg klasowy – kułak – sabotował dostawy zboża, nie przebierając w środkach; skrytobójstwem i ogniem podkładanym w nocy pod pierwsze kołchozowe domy chciał zahamować rozwój wsi pozbawionej wyzysku, wsi dostatniej wspólnym wysiłkiem pracujących chłopów. Komsomolcy u boku partii odważnie i wytrwale łamali wrogie wystąpienia kułactwa. W walce o kolektywizację wsi, o rozwój sowchozów i „twierdz rewolucji na wsi” – MTS, komsomolcy spełnili pokładane w nich nadzieje – byli agitatorami i inicjatorami gospodarki kołchozowej, a po „wielkim przełomie” nie szczędzili wysiłków w walce o umocnienie kołchozów, o wzrost wydajności ziemi, o mechanizację rolnictwa. Im wyżej wznosił się gmach socjalizmu, tym mocniej kłuł on wrogów Związku Radzieckiego, wzmagał ich zaciekłą nienawiść. Dlatego tak doniosłe znaczenie miało umacnianie sił obronnych ZSRR. Komsomolcy w mundurach – oficerowie i szeregowcy – byli wzorem wyszkolenia bojowego i politycznego, wzorem świadomej dyscypliny. Marszałek Woroszyłow powiedział o nich, że stanowią wspaniały, złoty fundusz obrony państwa ludu pracującego. WLKZM objął szefostwo nad Marynarką Wojenną i nad Lotnictwem – do jednostek marynarki i lotnictwa organizacje komsomolskie przekazywały corocznie tysiące swoich najlepszych ludzi. Kiedy faszyzm podniósł rękę na Kraj Rad, historia Komsomołu wzbogaciła się nowymi kartami bohaterstwa i ofiarności w służbie socjalistycznej ojczyzny. W jednostkach frontowych i w oddziałach partyzanckich na tyłach wroga, w fabrykach i kołchozach na zapleczu – młodzież radziecka, wychowana przez partię komunistyczną, stanęła do boju o wolność narodów ZSRR i wolność narodów całego Świata. W latach wojny z faszyzmem na 10 942 żołnierzy i oficerów zaszczyconych mianem Bohatera związku Radzieckiego około 7 tysięcy nie miało lat 30. Byli to komsomolcy i wychowankowie Komsomołu. Potomkowie nasi nigdy nie zapomną wielkości ducha i niezwyciężonej twierdzy komsomolskich serc pod murami Stalingradu – powiedział bohater stalingradzkiej epopei, generał Czujkow. Na długo jeszcze przed dniem, w którym czerwony sztandar, zatknięty rękami dwóch młodych radzieckich żołnierzy na kopule Reichstagu, obwieścił o zwycięstwie nad hitleryzmem – młodzież Kraju Rad przystąpiła do odbudowy zniszczeń. Z niezachwianą wiarą w swoje siły, w przełamanie wszelkich trudności, z tym samym hartem i niezłomną wolą zwycięstwa, jaka towarzyszyła młodym bojownikom na froncie. Stworzyć podstawę dla przejścia do społeczeństwa komunistycznego – to znaczy rozbudować gospodarkę narodową tak, aby rocznie można było produkować 50 mln ton żelaza, do 60 mln ton stali, do 500 mln ton węgla, do 60 mln ton ropy naftowej. Komunistyczna Partia Związku Radzieckiego postawiła sobie za cel w ciągu 2-3 lat osiągnąć zasadniczy przełom w rolnictwie radzieckim i w przemyśle środków konsumpcji, zapewnić pełne zaopatrzenie ludności we wszystkie potrzebne jej artykuły, wydatnie podnieść dobrobyt społeczeństwa. Gigantyczne elektrownie wodne, wielkie kanały, wielkie systemy nawadniające, pasy leśne, które zasłaniając pola uprawne przed wiatrami zwiększają urodzaj, nieustanna rozbudowa przemysłu – to główne fronty budownictwa komunizmu. Toczy się na nich walka o dalszą mechanizację i wzrost wydajności pracy. I dlatego, bohaterem młodzieży radzieckiej jest leningradzki tokarz, Henryk Bortkiewicz, który wiele nocy przepracował samotnie przy tokarce, zanim opracował metodę szybkościowego skrawania. Dzięki temu części, które dotychczas toczył pół godziny – teraz wykonuje w ciągu 4 minut. Gruzin Meliton Kantarija, jeden z dwóch młodych żołnierzy, którzy zatknęli czerwony sztandar zwycięstwa nad Reichstagiem – kieruje dziś znowu ogniwem na plantacjach cytryn i pomarańcz w rodzinnym kołchozie. A ręce młodego górnika W. Bałabajewa z Zagłębia Kuznieckiego, który przed wojną był cekaemistą, znowu przywykły do świdra górniczego. Kiedy górnicy jego kopalni, podpisując Apel Sztokholmski, wydobyli 100 tysięcy ton węgla ponad plan, powiedział on: „Oto ile ważą podpisy górników jednej tylko kopalni... I niech lepiej nie próbują panowie podżegacze oderwać naszych rąk od pokojowej pracy”. Nauczycielami krasnodońskich młodogwardzistów byli towarzysze partyjni, pozostawieni w mieście przez rejonowy komitet partii, aby prowadzić tam działalność podziemną. Wpajali w chłopców i dziewczęta z Młodej Gwardii męstwo i wytrwałość w walce, najgłębsze umiłowanie ojczyzny i twardą nienawiść do jej wrogów, wiarę w zwycięstwo. „Za socjalizmu” młodzież może rozwinąć wszystkie swe zdolności i talenty. Komsomoł – niczym ognisko wielkiego pieca – formuje w młodych najlepsze cechy ludzkie. Każdy, kto zetknął się z komsomolcami, wspomina ich szczerość, prostotę, uczciwość, wspomina ich przyjaźń – przyjaźń ludzi, którzy po bratersku wesprą Cię ramieniem w potrzebie i surowo ocenią twoje błędy. Odważni, nie ulegający trudnościom, miłujący pracę i naukę – umieją jak nikt inny cieszyć się życiem, a w niebezpieczeństwie zasłonić sobą to rozkwitające nowe życie przed każdym wrogiem. My, komuniści, przeżywamy każdy dzień w taki sposób, aby godnie wypełnić przesłanie, które pozostawili przyszłym pokoleniom bojownicy Komsomołu oraz żeby raz na zawsze urzeczywistnić ich wielki cel i marzenie – stworzenie świata bez głodu, wyzysku i cierpienia. Świata pod jednym czerwonym sztandarem.
Na podstawie Kalendarza Młodzieży 1954 opracował: Peter |