![]() |
| Start | Aktualności | Dokumenty
|
Brzask |
Galeria |
Świat
|
Historia |
Forum
|
Kontakt |
Linki |
|
Jerzy Łazarz
Od homo sovieticus do homo homini lupus,czyli jak skutecznie manipulować mentalnością Polaków I.
Wyrzucić komunistyczną przeszłość ze świadomości mas!!!
Jednym z głównych problemów spędzających sen szeroko rozumianym działaczom kapitalistycznym jest problem tzw. świadomości komunistycznej znacznej części społeczeństwa polskiego. Mimo znacznego upływu czasu, jak wykazują rozliczne badania socjologiczne oraz analizy zachowania się różnych wspólnot lokalnych, liczba Polaków wspominających z sentymentem, a często z szacunkiem i żalem miniony okres historyczny PRL-u, jest ciągle, mimo wszelkich wahań, wysoka. W różnych regionach kraju, w różnych stopniu, formie i z różnym natężeniem lokalne społeczności dają wyraz swojej sympatii do działaczy państwowych, a także politycznych i partyjnych tego okresu. Jest to normalne i zrozumiałe, przecież większość Polaków, nawet niechętnych socjalistycznemu ustrojowi, skoncentrowała się nie na działalności opozycyjnej, ale na odbudowie kraju z ruin i jego dalszym rozwoju. Postęp gospodarczy, cywilizacyjny i oświatowy Polski był dla nich widoczny i odczuwalny, był ich dziełem! Mimo wielkich wysiłków kapitalistycznych ideologów i propagandystów - jest on nadal obecny i żywy w pamięci znacznej części społeczeństwa. Wszystko to budowniczych systemu kapitalistycznego głęboko niepokoi. To, między innymi, jest przyczyną ciągle natężającej się działalności ideologicznej o wyraźnie antykomunistycznym charakterze, nakierowanej na zmianę mentalności Polaków. Mamy więc do czynienia z przemyślaną argumentacją, którą warto poznać, gdyż wskazuje ona kierunki działalności manipulacyjnej podporządkowanej nie tylko doraźnym celom, ale stanowiącej także podstawę działalności strategicznej, obliczonej na lata. Oto główne elementy tej strategii: Chodzi o to, aby przekonać potencjalnych przeciwników kapitalizmu, że wiek XX był wiekiem najstraszniejszych dramatów we współczesnej historii ludzkości, tragedii, okrucieństw, krańcowej pogardy do człowieka, której towarzyszyło ,nieznane w wiekach poprzednich pod względem skali, ludobójstwo. Główną przyczyną była ideologia i praktyka komunizmu. Przekonać, że postęp ludzkości bez rozpadu ZSRR oraz likwidacji zimnowojennego, komunistycznego systemu politycznego w skali światowej (europejskiej) nie byłby możliwy. Przekonać, że przez blisko pięćdziesiąt lat Polska była pozbawiona korzyści modernizacyjnych płynących z integracji europejskiej. Przyczyną "zła" był zniewalający komunizm. W ocenie tych zjawisk dokonuje się zabiegu stawiania znaku równości między nazizmem a komunizmem oraz przemyca się ostrzeżenie, żeby nie wierzyć żadnym wielkim programom społecznego przeobrażenia świata, gdyż - jak wykazują doświadczenia - każda "utopia" jedynie drogą "ślepej przemocy" dąży do zbudowania "nowego, wspaniałego świata". Według tej linii propagandowo-wychowaczej oba reżymy, oba totalitaryzmy - nazistowski i komunistyczny - były jednakowo ludobójcze. Z tą jednak różnicą, że z reżymem nazistowskim Polska walczyła, a jeśli chodzi o reżym komunistyczny, to znalazło się niemało Polaków kolaborujących z nim, często bardzo aktywnie, hamując społeczny opór większości. Wlecze się za nimi hańba, z której dzisiaj niektórzy próbują zrobić cnotę. "Polacy- patrioci" powinni bardzo starannie przyglądać się każdemu tęskniącemu za PRL; za czym on tak naprawdę tęskni? Kapitalistyczni propagandyści podkreślają, że należy pamiętać, iż kolaborować z reżymem komunistycznym mogły jedynie "kompletne świnie", ale było ich dużo, za dużo. Gdy w Jałcie i Poczdamie "sprzedano" Polskę politycznie Stalinowi, znalazło się w kraju zbyt wielu służalczych zdrajców, którzy umacniali radziecką okupację Polski. O podłości komunistów świadczą również inne fakty historyczne. Np., wówczas gdy Polskie Państwo Podziemne lojalnie traktowało Armię Czerwoną jako "sojusznika naszych aliantów", to Rosjanie na rzekomo "wyzwolonych terenach" zaprowadzali własny porządek likwidując legalne władze polskie kierowane przez Krajową Delegaturę Rządu Polskiego w Londynie. Zarówno Niemcy, jak i Rosjanie nazywali powstańców warszawskich "bandytami", a samo powstanie - stanowiące najbardziej masowy patriotyczny zryw w walce o niepodległość -"warszawską awanturą". Jak wynika z analiz prokapitalistycznej, manipulacyjnej działalności ideologicznej, następuje stałe poszerzanie znaczenia pojęcia homo sovieticus. Obecnie coraz wyraźniej pojęcie to dotyczy wszystkich, którzy dobrze się czuli w PRL-owskim systemie pracy i władzy, a swoje poczucie godności czerpali z przynależności do "ludu"; w trakcie kapitalistycznych przemian poczuli się pokrzywdzeni i poniżeni, zagubieni. Według ideologów kapitalizmu zapominają oni, że Polska lat 1944-1989 to, przede wszystkim, Polska terroru i komunistycznych więzień. W okresie komunizmu pojęcie "śmiertelnej wrogości" odgrywało zasadniczą rolę. A przecież komunizm to nie tylko terror polityczny, to również podstępny czynnik angażujący ludzkie emocje, wartości i tożsamości. Nie rozumie tego jedynie "motłoch", który cechuje brak ambicji, inicjatywy, niezdolność do życia "w demokracji". Na poparcie w/w twierdzeń, na czoło manipulacyjnej działalności kapitalistycznej propagandy wysuwane są następujące tezy: 1. Totalitaryzm zarówno brunatny, jak i czerwony, jest sprzeczny z wolnością i godnością człowieka; 2. Totalitarny system panujący w komunistycznej Polsce nie stwarzał możliwości partycypacji politycznej samorealizacji, autoekspresji mas; 3. Jednym z najbardziej negatywnych doświadczeń życia w systemie totalitarnym jest doświadczenie uniformizacji krępującej możliwości indywidualnego działania; zjawisko to jest tym bardziej tragiczne, jeśli weźmie się pod uwagę, iż elity, które tradycyjnie odgrywały w Polsce dużą rolę zostały przetrzebione czy wręcz zniszczone w wyniku represji w okresie komunizmu; 4. Totalitaryzm komunistyczny zmarnował życie setek tysięcy rodzin polskich - powinni o tym pamiętać rodzice przekazując tę prawdę swoim dzieciom. Jest to ich najważniejszy obowiązek społeczny i patriotyczny, ich wkład w pomyślny i wszechstronny rozwój kraju; 5. Sprawiedliwość, pokój, rozwój, solidarność, prawa ludzkie - komunizm te wartości i pojęcia zdegradował. Tęsknota za PRL niektórych grup społecznych dowodzi, że pojęcia te ciągle nie mają właściwej wartości dla wielu. Jedną z najbardziej potwornych zbrodni komunizmu było zepchnięcie świadomości dużych grup społecznych do poziomu "bezmyślnego motłochu" i stanowczo w zbyt dużej skali stan ten ciągle nie został przełamany. II. Nie narzekaj, nie oskarżaj lepiej od Ciebie sytuowanych; inwestuj w kapitał wiedzy Jednym z celów manipulacji społecznej jest rozerwanie więzi społecznej, tj. odrzucenie poczucia wspólnoty i łączności między jednostkami; świadomości wspólnych wartości i wspólnych interesów. Chodzi o utożsamianie jedynie działania wielkich korporacji z interesem społeczeństwa. Jak dotąd nie udało się kapitalistycznym manipulatorom ideologicznym przełamać oporu klasy robotniczej w tej mierze. Obok działań werbalnych chodzi o uruchomienie odpowiednich mechanizmów społecznych zapewniających maksymalnie dużą ruchliwość społeczną, gdyż stanowi ona silną barierę formowania się świadomości klasowej. Chodzi o to, aby, np. klasa robotnicza jak najdłużej była "klasą w sobie", a w jak najmniejszej skali "klasą dla siebie". Jest to jeden z kluczowych warunków zapewnienia kapitalistom posłuszeństwa mas bez stosowania przemocy. Należy podkreślić, że propaganda w zakresie zjawisk gospodarczych i bytowych nie jest adresowana jedynie do klasy robotniczej, ale szerzej do 70-80% społeczeństwa żyjącego w biedzie lub na pograniczu biedy, nędzy i wykluczenia. Twarda rzeczywistość jest przecież taka, że pogłębia się tak w Polsce, jak i świecie różnica między zamożnymi a nędzarzami. W rezultacie wielu decyzji politycznych, gospodarczych, korzyści w nieproporcjonalnie dużym stopniu przypadły dobrze sytuowanym, natomiast ludzie znajdujący się na samym dole drabiny dochodów popadali w jeszcze większą biedę. Kurczenie się świata pracy eliminuje wielu ludzi z jakiejkolwiek "gry konsumpcyjnej". Ma miejsce narastające wydziedziczenie kulturowe. We współczesnym społeczeństwie nie istnieje pozytywna wizja czasu wolnego (dla ubogich i pracujących najemnie). Pogarszanie się warunków bytowania, wzrost niepewności, utrata bezpieczeństwa dotycząca pracy, opieki zdrowotnej, standardu życia - są znakomicie znane elitom. Problemem jest po czyjej stronie wina? - przeszłości; - niezaradności; - konieczności ekonomicznej. Odpowiedź kapitalistycznej propagandy w tym zakresie jest prosta i jednoznaczna. Zgodnie z fundamentalizmem rynkowym, a także z neoliberalnymi teoriami ekonomicznym, rynek z założenia funkcjonuje doskonale, a popyt na pracę musi się równać podaży. Tak jak w przypadku każdego dobra na idealnym rynku - nie może być bezrobocia, problem nie może tkwić w rynku. Musi tkwić gdzieś indziej, w zachłannych ZZ i politykach populistycznych ingerujących w działania wolnego rynku poprzez wysuwanie żądań i przyznawanie nadmiernie wysokich płac. Jeśli występuje bezrobocie, to znaczy, że cena siły roboczej jest zbyt wysoka, a więc należy obniżyć płace. Nie można bez przerwy żyć ponad stan. Problemem rozwijającej się, nowoczesnej Polski we współczesnym świecie jest zapewnienie stałego napływu kapitału zewnętrznego, aby modernizować gospodarkę i zwiększać konkurencję; polityka zatrudnienia nie powinna hamować tych głównych celów, bo prowadzi to do dalszego utrzymywania przestarzałych technologii w wielkiej ilości przedsiębiorstw (tracą na tym: inteligencja, lekarze, młodzież itp., a zyskuje jedynie niskokwalifikowana, nadmierna siła robocza). Najwyżej cenione i wynagradzane powinny być rzadkie i wysokie kwalifikacje jednostek. Społeczeństwo kapitalistyczne jest przede wszystkim mechanizmem skutecznej metody wyłaniania utalentowanych jednostek, bo to jest największym kapitałem kapitalizmu: talent i wiedza. Kapitalizm nie może istnieć bez ludzi z instynktem nieustannego pomnażania dóbr. Niepowodzenie jest zasłużoną karą wymierzoną za brak odwagi, kompetencji, lenistwo i niedostatek ambicji. Sukcesy są sprawiedliwą nagrodą systemu. Niepowodzenie i sukcesy zależą od nas samych. Każdy ma obowiązek dać z siebie wszystko, nie wypada użalać się nad sobą i skarżyć na zły los (etyka i moralność dotyczy ambitnych i wartościowych, reszta - to "pospolite śmiecie" społeczne hamujące rozwój zdolnych, odważnych, inteligentnych, pracowitych). Zajmowanie się przegranymi to marnotrawstwo społecznych zasobów, to wielka niesprawiedliwość. Różne style życia w demokratycznym społeczeństwie są naturalne, gdyż zależą od samych jednostek. Dla bogatych - konsumeryzm zapewnia konsumpcję najwyższej jakości dóbr materialnych: konsumpcję usług (np. znakomity salon fryzjerski dla dam); a także konsumpcję doświadczeń i przeżyć. Dla ubogich - wstrzemięźliwość; budowanie sobie życia w ramach posiadanych środków. Bogaty to homo eligens - człowiek wybierający. Ubogi winien być rzeczowy, oszczędny, unikający rozrzutności. Dwa style - dwie moralności. „Trzeba, aby społeczeństwo zrozumiało”, że gospodarka nie może się rozwijać bez spadającego udziału płac w całości rosnącego bogactwa narodowego (nie wolno przejadać szans rozwojowych, trzeba inwestować); konieczne jest ograniczenie obciążeń socjalnych budżetu. Dostęp do dóbr socjalnych winien być rezultatem indywidualnej aktywności człowieka, jego zdolności, a nie może być obciążeniem, karą dla najbardziej aktywnych, zdolnych itp., na rzecz "byle jakich obiboków i niezdar życiowych". Nierówni ludzie nie mogą dociekać równości. Nie można zapewnić równości społeczeństwu "nierównych" ludzi. Przedsiębiorstwa stojąc w warunkach rosnącego współzawodnictwa wobec alternatywy, albo dopuścić do stagnacji, albo wybierać rozwój muszą zapewnić stały napływ nowych technologii, wiedzy, a jednocześnie redukować i racjonalizować zatrudnienie. Jest to w interesie wszystkich. Zamożność przedsiębiorczych jednostek powoduje wzrost zamożności ogółu. * III. Krystaliczna demokracja i brudna polityka populistyczna Według kapitalistycznej propagandy to "Solidarność" jest twórcą "wolności i demokracji", skoku Polski z prehistorii do historii. "Solidarność" - według tej propagandy - to w naszej historii największy powód do narodowej dumy. To odrodzenie w 1989 r. "Solidarności" doprowadziło do upadku bloku komunistycznego i zapoczątkowania wielkiej transformacji systemu międzynarodowego. Nastąpiła faza rewolucji w nauce, technologii, masowym komunikowaniu. Nastąpiło otwieranie się granic, rozwój powiązań międzyspołecznych, uniwersalizacja demokracji i praw człowieka. To wszystko stało się możliwe, bo zdjęto bariery i kajdany komunistyczne w tym również te nałożone na ludzkie mózgi. Budowa podstaw społeczeństwa obywatelskiego to : - poszanowanie swobód obywatelskich; - rządy prawa; - procedury demokratyczne; - prawa człowieka; - wolność mediów. Powstaje na marginesie powyższych tez kilka istotnych pytań: Filarem dojrzałej, stabilnej demokracji jest partycypacja. Gdzie ona jest w Polsce? Dlaczego istniejące partie poza okresami wyborów nie są aktywnymi aktorami życia lokalnego? Dlaczego polityka, która nigdy nie cieszyła się wielkim poważaniem, stała się obecnie najbardziej chyba skompromitowaną sferą działalności? Dlaczego podejmuje się bez żenady wiele błędnych działań (często świadomie), które nie rozwiązują żadnego problemu, natomiast odpowiadają interesom lub przekonaniom ludzi mających władzę ? Jest starą prawdą, że jeśli za interesami nie stoją pryncypia lub za pryncypiami interesy, jest się skazanym na politykę nieskuteczną. Aktualnie w Polsce interesów i to sprzecznych jest aż nadmiar, ale gdzie podziały się pryncypia? Wiadomo, że funkcjonalny porządek prawny oznacza sprawiedliwe, spójne prawo; kulturę etyczno-prawną społeczeństwa; profesjonalny wymiar sprawiedliwości. W Polsce tego brak. W rezultacie, w praktyce funkcjonuje zasada: jeśli Cię nie skorumpuję, nie oszukam, to Cię zniszczę. Znika w relacjach społecznych zasada solidarności, rzetelności i uczciwości. W konsekwencji ukształtowało się w Polsce "bezbronne społeczeństwo" obejmujące 70-80 % ludności kraju. Odpowiedź kapitalistycznej propagandy jest jednoznaczna: winni są sami pytający. Natomiast zła ocena polityków jako zajęcie nie dla uczciwych ludzi ma swoje korzenie dotąd nieprzezwyciężone w okresie sprzed 1989 r. Ci sami ludzie mówią o kryzysie klasy politycznej, ale nie próbują poprzeć czy wykreować jej przez wybory. Sami więc jesteśmy społecznie współwinni, że potem nie mamy tego, co inni za nas robili, a my nie braliśmy w tym udziału. W rezultacie nieprzezwyciężonej w świadomości mas komunistycznej przeszłości odrodził się i rozwija populizm. Populizm polega na tym, że sięga się populistycznie ku dołom społecznym i pyta się masę nieprzygotowanych ludzi (pogarda), czy chcą oni czegoś, co nie jest im dokładnie znane. Sięga się populistycznie ku "dołom", aby ominąć elity, parlamenty i władze partii. Powstaje z miejsca pytanie: A gdzie demokracja - czyżby chodziło w praktyce jedynie o demokracje elit? Drugim niebezpieczeństwem według współczesnej kapitalistycznej propagandy są ekstremistyczne ugrupowania polityczne - najbardziej wrogie przyszłości Polski. "Ekstremistyczne", tzn. antykapitalistyczne. Przy czym powiedzmy sobie otwarcie, że kapitalistom nie chodzi o przełamanie bierności wyborczej - to może być niebezpieczne - bo wzrośnie zaplecze "populistów". Wnioski: 1. Wizytówką systemu "komunistycznego" był masowy awans społeczny, równość szans i egalitaryzm w sferze materialnej; 2. Liberalna ideologia głosi, że prawdziwa równość szans nie wyklucza nierówności dochodów; 3. Nieuniknioną konsekwencją wzrostu nierówności materialnych jest liczebny wzrost kategorii ludzi ubogich; 4. Klasa kapitalistyczna w cale nie jest zainteresowana wysokim autorytetem klasy politycznej. Wysoka pozycja klasy politycznej w opinii społecznej czyni ją konkurentem klasy kapitalistycznej, niska - uzależnia; 5. Umacnia się społeczne przekonanie, że polityka ze względu na swój "brudny" charakter nie jest miejscem aktywności przyzwoitych ludzi; 6. Jesteśmy blisko darwinizmu społecznego Herberta Spencera: nędza, niepowodzenie, głód - to kary natury za lenistwo, niewiedzę i brak przedsiębiorczości jednostek. Uwagi końcowe Uważna analiza wystąpień polityków, przedsiębiorców, działaczy trzeciego sektora oraz środków masowego przekazu prowadzi do nieodpartego wniosku, że społeczeństwo polskie nie tylko jest zróżnicowane ekonomicznie i dochodowo, ale również społecznie. Zapleczem elit rządzących i "trzymających" władzę jest zaledwie około 20 % ludności - jest to właściwe "demokratyczne społeczeństwo" w świadomy sposób decydujące lub współdecydujące o rozwoju i przyszłości Polski. Należą do tego "społeczeństwa" elity polityczne, gospodarcze, kulturalne, kierownicze kadry administracji, czołówka niektórych zawodów. Według kreatorów systemu kapitalistycznego w Polsce, cała reszta to w istocie morze populizmu, niezdolne do rzeczowej dyskusji i nie rozumiejące interesów kraju, zarówno bieżących, średnio-, jak i długookresowych. To zaplecze różnego rodzaju ruchów populistycznych i ekstremistów różnej maści. Jest to ocean postaw antypaństwowych, antyrozwojowych, nieprzewidywalnych. A więc w istocie polityczny i społeczny "motłoch". Kapitalistyczni manipulatorzy społecznej mentalności Polaków otrzymują silne wsparcie ze strony Kościoła rzymsko-katolickiego. Nie bez znaczenia są również takie zjawiska, jak coraz częstsze, pomijanie w encyklopediach, słownikach, leksykonach oraz naukowych pracach historycznych i ekonomicznych, działaczy i myślicieli krytykujących system kapitalistyczny bądź z nim walczących. Jeśli zaś wymienia się ich, to w sposób zniekształcający bądź wręcz szlakujący ich, zarówno jako myślicieli, działaczy, jak i po prostu ludzi. Ważną rolę odgrywają również podręczniki szkolne oraz zmiany nazw ulic, placów, dzielnic itp. zmierzające do wykreślenia z ludzkiej pamięci lewicowych i rewolucyjnych osób i zdarzeń. Pragnę zwrócić uwagę na znamienny fakt. Polskie media, prasa, radio i TV działają lub pozują na takie, pod różnymi politycznymi barwami oraz są finansowane przez różne grupy kapitału: krajowego, zagranicznego czy wręcz transnarodowego. Występuje między nimi wiele różnic w podejściu do tych samych lub podobnych problemów. Jednak, jak wykazują uważne analizy w trzech sprawach, tj. ideologii o zabarwieniu antykomunistycznym i prokapitalistycznym, wspierania ekonomicznych i społecznych przeobrażeń kapitalistycznych i działań na rzecz umacniania tego systemu oraz wspierania kapitalizmu jako nierozłącznej wspólnoty wolnego rynku i demokracji - różnic między mediami nie ma, a wprost przeciwnie: ma miejsce kumulowanie argumentów i wzajemne wspieranie inicjatyw i innych działań zmierzających do uniformizacji świadomości społeczeństwa polskiego w kierunku aktywnego prokapitalizmu. *
Na
zakończenie problem wymagający odpowiedzi:Jak powszechnie wiadomo Karol Marks stwierdził, że: "myśli klasy panującej są w każdej epoce myślami panującymi, tzn. że ta klasa, która jest w społeczeństwie panującą siłą materialną stanowi jego panującą siłą duchową. Klasa mająca w swym posiadaniu środki produkcji materialnej, dysponuje też przez to jednocześnie środkami produkcji duchowej, tak iż na ogół klasie tej podlegają dzięki temu również i myśli tych którym do duchowej produkcji brak środków." (K. Marks, Kapitał, t. III). No więc, czy można na podstawie przeprowadzonej analizy postawić następującą tezę: Kapitalizm w Polsce jest systemem totalitarnym, a wszystkie siły społeczne i polityczne z nim związane działają z pełną determinacją, aby totalitaryzm pogłębiał się i obejmował coraz to nowe obszary życia społecznego, aby nie istniała i nie mogła powstać i rozwinąć się siła społeczno-polityczna mogąca mu zagrozić. |